~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1318. La Mala Educación...

  

Awantura wokół referendum odnośnie posyłania do szkół sześciolatków. Argument, żeby zdać się na rodziców – że znają lepiej swoje dzieci, wiedzą, czy są przygotowane. Jak przy podobnych sytuacjach słowa o kluczowości wychowania w domu. Ja mogę się odwołać jedynie do własnego, nadzwyczaj wypaczonego doświadczenia – szkoła nie daje nic, a może skrzywdzić, jednakże prawdziwa katastrofa to rodzice. Żadnemu z nich nie stanie bowiem w głowie myśl, że popełniają błąd, mogą coś robić źle, zaniechać. Przeciwnie, po trzydziestu latach wciąż będą święcie przekonani: „tak bardzo się staraliśmy”. W rzeczywistości nie potrafili zrobić nic poza i tak nietrafnym zapewnianiem rzeczy…

Na wszystko trzeba mieć papiery, przechodzić egzaminy, kursy, testy. Jedynie sprawowanie władzy (i stanowienie prawa) oraz płodzenie (wychowywanie) dzieci – dwie najważniejsze sprawy w świecie – nie wymagają najmniejszych kompetencji…

  

sobota, 09 listopada 2013, alexanderson
Tagi: rodzina
rodzina