~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1324. The winter of our discontent (II)...

  

Poszukiwania zimowego płaszcza albo kurtki – rok bodaj czwarty, może piąty: tak samo bezowocny. Wczoraj Złote Tarasy i Arkadia, a dzisiaj Klif. Nic mi się nie podoba, nic na mnie nie pasuje; liczony każdy grosz utrudnia jeszcze wybór, bo oczekuje się pewności satysfakcji. Już w domu znajduję w Internecie polską markę, która wprost idealnie oddaje moje gusta, lecz cóż: limitowane krótkie serie, ceny po kilka tysięcy złotych – jak z kosmosu. Szykuje się kolejny sezon w jesiennej pseudo-skórze z odpadającym zamkiem, dwóch rozciągniętych swetrach i long-sleevie, do tego za duże jeden numer buty z przetartym ociepleniem. Latem wstydzę się chudej mej nagości, a zimą wszystkich ubrań – wraz z chłodem, śniegiem coraz mniej będzie argumentów, by wychodzić…

 

niedziela, 24 listopada 2013, alexanderson
Shakespeare_William,Warszawa