~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1333. Tiempo de silencio...

  

Nie piszę do niej, zwlekam, już ponad dwa miesiące. Listy uświadamiają dystans, a na ten się nie godzę. A przecież nie chcę zerwać i nie wystarcza mi jej widmo, wciąż obecne. Szepcę i tulę się, całuję; imaginuję sobie wspólne życie, wykreślam z niego innych. Ale to wszystko przecież tak jałowe, jednostronne… Tęsknię za jej choć jednym słowem – i lękam się, bo przecież każde bez tamtych już emocji…

  

„Noc, świat pogrążony w ciszy, jakby nikogo tu nie było, nawet mnie samego. (…) Nie zgadzam się na taką samotność. Dlaczego nie wracasz i mnie nie dręczysz? Przynajmniej tego bym od ciebie oczekiwał. Skąd ta cisza, dzień po dniu, noc po niekończącej się nocy? Przypomina mgłę, to twoje milczenie”

                          [John Banville, Morze. Przeł. J. Jarniewicz].

   

piątek, 13 grudnia 2013, alexanderson
samotność,kobiety,Banville_John