~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1348. Passing Me By...

  

„[20 II 1930] Nic nie mogło na długo odciągnąć jej od tej głównej troski – nie miałam życia, a tymczasem ono się kończy. (…) może lepiej nazwać to frustracją, nie-byciem; wrażeniem, że siedzi się gdzieś wysoko i widzi, jak wszystko przemija. (…) Takie tracenie czasu, prześlizgiwanie się, nieodciskanie na niczym swojego piętna – takie wieczne powstrzymywanie się, obmacywanie wszystkiego, dzielenie wszystkiego na maleńkie żarciki i facecje – to właśnie jest wyniszczające. Ale jeśli ma się niewiele pieniędzy, niewiele urody i żadnych szczególnych uzdolnień – co robić? Jak walczyć? Jak wskoczyć życiu na grzbiet, jak skręcić mu kark?”

    [Virginia Woolf, Chwile wolności. Dziennik 1915-1941. Przeł. M. Heydel].

  

środa, 22 stycznia 2014, alexanderson
samotność,Woolf_Virginia