~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1351. Strefy zniszczenia...

  

Pierwsze w życiu podejście do przyrządzenia spaghetti. Kończy się to rozgotowaniem wielkich, źle obliczonych ilości makaronu i rozwodnieniem sosu z proszku aż do utraty przezeń resztek smaku. Po kilkunastu kęsach całość ląduje w klozecie. Obiady coraz częściej składają się z zup mlecznych i sucharów…

Już łóżko to tragedia, ale ja w kuchni to istna katastrofa. Procesy samego spożywania, wydalania – też trudności. Wszystko, co tyczyć może fizjologii, ciała jest mi obce

  

czwartek, 30 stycznia 2014, alexanderson