~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1354. Filmowo mi...

  

Jeden z odcinków serialu przyrodniczego BBC „Świat z lotu ptaka” (Wielka Brytania’2012): żurawie nad Wenecją i zamkiem Chenonceau, bernikle obrożne nad Mont Saint-Michel i białymi klifami Dover, bociany nad Stambułem i szpaki ponad Rzymem; poezja w stanie czystym. W poprzednich tygodniach nieco męczącej psychologii: „Erratum” (Polska2010; reż. Marek Lechki), „Enen” (Polska’2009; reż. Feliks Falk), „Wymyk” (Polska’2011; reż. Greg Zgliński). Spore wrażenie robi „Pieta” (Korea Południowa’2012) Kim Ki-duka, choć wcześniej trzeba było przetrwać jego „Arirang” (Korea Południowa’2011). W jeden też wieczór dwa obrazy duetu Steve McQueen – Michael Fassbender pod rząd: „Głód” (Wielka Brytania / Irlandia’2008) i „Wstyd” (Wielka Brytania’2011). Nie wiem, co bardziej imponuje: maestria reżysera czy aktorskie ekstremum. Dzień później dla odmiany „Mała Miss” (USA’2006; reż. Jonathan Dayton i Valerie Faris) – cudnie pogodny film, w którym wszak wszystkie wątki źle się kończą. W piątek odchodzi 101-letnia Nina Andrycz (o damie stanowi ironia) i 92-letni Miklós Jancsó (wciąż żywe moje zachwycenie baletem śmierci w jego hipnotyzujących „Desperatach”, Węgry’1965, i „Gwiazdach na czapkach”, Węgry / ZSRR’1967), w sobotę 83-letni Maximilian Schell (urodziwemu mężczyźnie najlepiej w niemieckim mundurze), w niedzielę 46-letni Philip Seymour Hoffman (złoty strzał marnuje talent pierwszej wody). W poniedziałek rozmieniający się nieco na drobne Stephen Frears („Tamara i mężczyźni”, Wielka Brytania’2010), wczoraj dość słaby późny Fritz Lang („Ponad wszelką wątpliwość”, USA’1956), dziś intrygująca nawet, zarazem zaś fatalna ekranizacja Teodora Parnickiego („Tylko Beatrycze”, Polska’1976; reż. Stefan Szlachtycz) i próba zrozumienia fenomenu „Wejścia smoka” (Hongkong / USA’1973; reż. Robert Clouse)

Zamknięty w domu kręcę swój własny film. Hunger i Shame piszą mi codzienne scenariusze…

  

środa, 05 lutego 2014, alexanderson
filmy,samotność
Komentarze
2014/02/08 03:08:08
Dużo tego. :)
-
2014/02/08 11:08:10
Dobrodziejstwa telewizji... ;-)