~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1368. Round and around and around and around we go...

  

Od początku marca znów bilet kwartalny – by wykorzystać każdy dzień, by jak najwięcej zaznać. Spacery godzinami, trasy, co nigdy się nie nudzą; zdjęcia detali na budynkach, twarze. Wiosna, krokusy, słońce; piegi na opalonym nosie, uśmiech. Nic nie jest ważne, kiedy ma się wszystko – kultywuję przeciągłe krążenie…

  

„[7 IX 1940] Wsiadamy i jedziemy. Potem z powrotem. Byle jeździć i patrzeć przez okno. Chodzimy, oglądamy wystawy. (…) Na ulicach pełno młodych dziewcząt i chłopców. (…) Czasu nie ma – nie liczy się. Jestem cały wzrokiem, pochłaniam, łykam i nie myślę, bo nie da się myśleć. Każde głupstwo jest urocze” [Andrzej Bobkowski, Szkice piórkiem].

  

      

  

piątek, 14 marca 2014, alexanderson
fotografie,Bobkowski_Andrzej,samotność,Warszawa