~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1369. Drying up...

  

Coraz ciszej i nieśmiało, niewyraźnie. Sprzedawcy nie rozumieją lub nie słyszą, przekręcają. Muszę powtarzać, dodatkowo się stresować, irytować. Wydobywać głos gdzieś z głębi, zmuszać do wysiłku, chrząkać, odkasływać. To, co ludzkie, naturalne – takie obce; kolejne z nieużywanych organów zanikają…

   

                „Rzeki nieustannie prą do morza. Moje życie w milczenie”

                  [Pascal Quignard, Życie sekretne. Przeł. K. Rutkowski].

  

wtorek, 18 marca 2014, alexanderson
Quignard_Pascal,samotność