~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1389. Verlorener Sohn...

  

Szukam popołudniami oraz rano, czasem też w środku dnia; pisuję i wysyłam, czekam. Nawet do toalety boję się pójść bez telefonu, bo może ktoś zadzwoni. Nic, cisza, zero odpowiedzi. Po jakimś czasie te same ogłoszenia – czyli szukają dalej, lecz ja się nie nadałem. Mamie jakaś ulotka wpada w ręce i na darmową policealną szkołę mnie namawia. Jak wrócę, zmuszą mnie do zapisania się, na pewno (a od koszmaru pracowania gorsze być mogą tylko kolejne lata edukacji). Jak gdyby nie dość, że mam się za miernotę, to jeszcze muszę w rodzicielskich oczach widzieć, że zawodzę…

  

„Człowiek, który uciekł w wielki świat, a teraz z podkulonym ogonem wraca do małego. Nieudaczny uciekinier (…). Nieudaczny syn”

                    [John Maxwell Coetzee, Lato. Przeł. D. Żukowski].

  

wtorek, 13 maja 2014, alexanderson
Coetzee_John Maxwell,rodzina,praca