~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1440. Żywi i martwi...

  

Dwa dni na grobach; w sobotę, pierwszego listopada, byłyby setne urodziny ojca mamy – umarł przed prawie dwudziestoma dziewięcioma laty, mam jedno z nim wspomnienie. Z pozostałymi dziadkami nieco więcej, lecz równie obojętne. Aura prawdziwie letnia, nie jesienna – zlatują do chryzantem pszczoły, motyle przysiadają na nagrobkach, ludzie zdejmują kurtki. Pogoda zachęca do spacerów. Tymczasem nuda w pracy – powinno się w Warszawie być i z aparatem chodzić, ze Ślicznym Chłopcem spotkać. Ja tu, On tam – i znów nie można zbliżyć się do tego, na kim ci zależy. Ucieka mi sprzed nosa szansa na coś więcej, niż tylko zapoznania się przyjemność…

   

poniedziałek, 03 listopada 2014, alexanderson
Tagi: homo rodzina
homo,rodzina