~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1453. Przeoczenie...

  

„Może moje szczęście przeszło obok mnie i ja, ślepy, nie widziałem go; może głos mówił do mnie, a zgiełk moich burz nie pozwolił mi go dosłyszeć.

Może pokochało mnie tajemnie jakieś nieśmiałe serce, którego nie oceniłem lub które złamałem; może ja sam byłem czyimś ideałem, biegunem jakiejś udręczonej duszy, marzeniem nocy i myślą dnia. (…) Szedłem wznosząc ręce ku niebu, żądny chwytać gwiazdy, które mi się wymykały, i nie racząc uszczknąć stokrotki, która otwierała mi swoje złote serce wśród rosy i trawy. Popełniłem wielki błąd: żądałem od miłości czego innego niż miłości; tego, czego nie mogła dać. Zapomniałem, że Amor jest nagi, nie pojąłem znaczenia tego przedziwnego symbolu. Żądałem od niej sukien z brokatu, piór, diamentów, rozumu, wiedzy, poezji, piękności, młodości, potęgi – wszystkiego, co nie jest nią; miłość może ofiarować jedynie samą siebie, a kto z niej chce wydobyć coś innego, niegodzien jest, aby go kochano”

              [Théophile Gautier, Panna de Maupin. Przeł. T. Żeleński-Boy].

  

czwartek, 29 stycznia 2015, alexanderson
Gautier_Theophile