~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1458. Strong enough...

  

– Musisz być niewiarygodnie silnym człowiekiem, żeby to wszystko przez lat tyle wytrzymywać.

– Raczej nadzwyczaj słabym, skoro godzę się na ciągłe tkwienie w takim stanie…

  

„Najważniejszy był porządek, protokół, schemat: wszystko, co dawało poczucie bezpieczeństwa, pewności. Czemu nie? Rozważywszy sprawę na zimno, doszedł do wniosku, że zatracił zdolność odczuwania. Ale czy to rzeczywiście taka strata? (…) Prędzej czy później zawsze dociera się do punktu, gdzie wyczerpują się wszystkie możliwości. Można się tylko z tym pogodzić, spełniać swoje obowiązki, brnąć dalej. (…) odkrył, że można być zadowolonym z takiego życia – z pogodzenia się z rutyną, z podporządkowania się systemowi, ze zgody na egzystencję określoną z góry. W gruncie rzeczy już od dawna przestał istnieć (…). Stanął oko w oko z pustką własnego życia”

                           [André Brink, Ambasador. Przeł. T. Wyżyński].

   

niedziela, 22 lutego 2015, alexanderson
Tagi: Brink_Andre
Brink_Andre