~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1516. Numerologia stosowana...

  

W urodzinową środę (trzydzieści pięć – ja nawet jeszcze nie zacząłem żyć, a już niemal półmetek. Wyglądam na dwadzieścia pięć, emocje mam piętnastolatka, zgorzknienie sześćdziesięciopięciolatka – średnia z tych czterech metryk daje właśnie obecne moje lata, co tylko potwierdza trafność owych diagnoz) znów Wrocław, rozmowa kwalifikacyjna (trzecie spotkanie tego września, więcej niż w ciągu dwóch ostatnich lat), najbardziej atrakcyjna jak dotąd oferta. Kancelaria z siedzibą na stadionie, obowiązki jakby stworzone właśnie dla mnie. Jednak o ile zawsze byłem dobrej myśli po (wrażenie złudne, ale dające mi przynajmniej cień nadziei), tak teraz mam wrażenie, że wszystko zawaliłem. Moje zdenerwowanie, niepewne, improwizowane odpowiedzi, przygotowania brak, ogólne złe wrażenie przez ten pedalski głos. Werdykt ma zapaść w przeciągu dwóch tygodni. Może znów będzie inaczej niż sądziłem i tym razem się uda – a może jednak trochę siebie znam już, wiem, czym to się musi skończyć…

  

piątek, 02 października 2015, alexanderson
Tagi: praca
praca