~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1519. Brillant...

   

Ostatnia dziesiątka XVII Konkursu Chopinowskiego, pierwszy dzień koncertów na fortepian i orkiestrę (szkoda, że tylko raz zabrzmi f-moll op. 21, aż dziewięcioro wybrało e-moll op. 11). Po trzecim etapie (zaczynam czuć sonaty) w pamięci najbardziej pozostaje błyskotliwa lekkość Seong-Jin Cho’a (przesłodki chłopiec), uduchowiony lunatyzm Kate Liu – anioła, dwa wstrząsające uderzenia pięścią w klawiaturę przez eterycznego Erica Lu na zakończenie cyklu Preludiów op. 28, rachmaninowowska wręcz zmysłowość Dmitrija Szyszkina. I tylko Łukasz Krupiński z piątki mych faworytów nie przeszedł do finału (jutro więc trzeba będzie tym uważniej wysłuchać Szymona Nehringa). Wymieniam tych jedynie, po amatorsku i skrajnie subiektywnie – ktoś z pierwszej tu wskazanej dwójki powinien jednak wygrać…

  

      

  

niedziela, 18 października 2015, alexanderson