~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1563. Pan Cogito w Roku Szekspirowskim...

„(…) znów przyłapał się na tym, że stoi w oknie i przygląda się bezdomnym.

Keserű podejrzewał, że za tym szczególnym przyzwyczajeniem kryje się jakaś treść. Czuł nawet, że gdyby udało mu się ją poznać, lepiej zrozumiałby własne życie, którego ostatnio nie rozumiał. Czuł, że od osoby, którą niegdyś znał jako siebie samego, dzieli go przepaść. Hamletowskie pytanie nie brzmiało więc dla Keserű: być albo nie być, ale: jestem czy mnie nie ma”

[Imre Kertész, Likwidacja. Przeł. E. Sobolewska].

piątek, 06 maja 2016, alexanderson
samotność,Kertesz_Imre