~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1589. Don’t Speak...

„– Ile języków Pan zna?

– Żadnego. Znam wiele słów z różnych języków”

[Jurij Andruchowycz, Perwersja. Przeł. O. Hnatiuk i R. Rusnak].

Przypomnij mi, jaką filologię ukończyłeś? – pyta mnie koleżanka w pracy. To Ty mówisz po rosyjsku, tak?

Już nie – ucinam szybko. Ja nawet i po polsku już prawie w ogóle nie rozmawiam…

„(…) potrafił godzinami siedzieć z nami przy stole i nie odezwać się słowem. Nieobecny duchem, w aurze melancholii, patrzył przed siebie, palił, niekiedy zanucił kilka taktów, które akurat przemknęły mu przez głowę, wzdychał, masował pożółkłe od nikotyny palce – i milczał. Milczał, dopóki ktoś nie skubnął go w rękaw, prosząc o jakąś informację, której zresztą tamten gotów był udzielić natychmiast, wyczerpująco i uprzejmie, bez względu na pytanie: czy o Schuberta, czy o Talmud, czy też o historię Węgier. Ledwie kończył swój wywód, a już znowu pogrążał się w milczeniu, które jedni tłumaczyli nieśmiałością, inni brakiem pewności siebie, większość zaś uważała, że to szczególna forma łagodnej arogancji”

[Michael Krüger, Wiolonczelistka. Przeł. A. Kopacki].

niedziela, 18 września 2016, alexanderson
samotność,praca,Andruchowycz_Jurij,Kruger_Michael