~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1594. Bez znieczulenia. 1926-2016...

To było więcej coś niż tylko samo Kino. Bo było to bez analogii w świecie filmu zespolenie – to, jakie tylko w Polsce się przydarza w takiej skali – Artysty i Narodu. I tak jak kino jest XX-wieczną odmianą i syntezą: malarstwa, muzyki, literatury, tak On się sytuował wśród największych – snom naszym panujących, dawców wzruszeń, wieszczów, pokrzepicieli, rozdrapywaczy ran i odprawiaczy narodowych egzorcyzmów…

Mickiewicz i Słowacki. Chopin, Norwid. Malczewski, Wyspiański i Żeromski. Andrzej Wajda

Tak wiele kadrów, dziesiątki nieśmiertelnych scen, wrytych w nasze myślenie o nas samych. Można osiągnąć więcej? Tak wejść w pamięć?... Odszedł tuż po czterdziestym filmie, w nim znowu kostium trafił w punkt, w nerw czasów (to czuł jak nikt, jego obrazy zdobywały dzięki temu drugie życie). Artysta niezależny został więc Jego testamentem. Sam pozostanie pod naszymi powiekami już na zawsze…

poniedziałek, 10 października 2016, alexanderson
nekrologi,filmy