~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1636. How to Lose Friends & Alienate People...

Powstrzymywałem się przed kolekcjonowaniem „znajomych” na Facebooku, bo nie zajmują mnie powszechnie współdzielone treści, fascynacje – te wszystkie śmichy-chichy i co-ja-pacze-memy, selfies, zdjęcia jedzenia i filmiki (a tak naprawdę – jakich ja mogłem mieć znajomych? Wszak bez kontaktu i z krewnymi, i z „kolegami” czasów liceum czy ze studiów, przez lata też bez pracy). Niedawno stosunkowo się upubliczniłem, wysłałem zaproszenia do paru osób z firmy, sam kilka też dostałem. I oto już to małe grono wystarczyło, by to, przed czym się chciałem schronić, zbladło wobec odkrytych innych myśli, treści. Pogarda, rasizm, stereotyp, poparcie pewnych słów i postaw – tak obrzydliwe w formie, że aż przez kilka dni nie daje mi spokoju. Jak gdyby nie wystarczał rynsztok sączący się z obozu rządzącego i szmatławców, brunatne nienawistne szczucie, potęgujące wciąż histerię, nacjonalizm. Nie, nie będziemy znajomymi, choć nasze biurka dzieli co dzień kilka metrów. Żadnych na piwo wyjść i wspólnych grilli – nic poza sferę obowiązków. „Ani nam witać się ani żegnać żyjemy na archipelagach”…

wtorek, 29 sierpnia 2017, alexanderson
Herbert_Zbigniew,praca