~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1678. Isolato...

„(…) nie miał żadnego poczucia wspólnoty i nie mógł go mieć. I cała jego rodzina taka była (…). W każdym towarzystwie i w każdych okolicznościach czuł się poniżony, uparcie nie uznawano go za swojego, niezależnie od tego, jak się starał i co robił. A jego próby, żeby wyglądać na normalnego, swojego kolesia, zawsze wszystko pogarszały, i kończyło się tym, że zaczynano o nim opowiadać dowcipy. Nie lubiło go kierownictwo, nie szanowali podwładni, kobiety nie chciały z nim sypiać, zresztą on też od nich niczego nie chciał. Zupełnie nie miał przyjaciół, nie miał dzieci, nie miał zwierząt. Ludzi, dla których pracował, bał się, więcej – bał się nawet ten strach okazać”

[Serhij Żadan, Woroszyłowgrad. Przeł. M. Petryk].

czwartek, 29 marca 2018, alexanderson
Żadan_Serhij