~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1704. ...et dona ferentes...

Warszawa w prezencie urodzinowym od soboty do wtorku. Mocno rozczarowujące pendolino, piękne za to mieszkanie na Świętokrzyskiej z widokiem na Pałac Kultury, czekolada u Wedla zamiast tortu orzechowego u Bliklego, pierogi w Zapiecku, zakończenie 59. sezonu Koncertów Chopinowskich w Łazienkach Królewskich, film „Kler” w Multikinie w Złotych Tarasach, Maja Komorowska na Centralnym, Wojciech Zieliński w Parku Skaryszewskim i jesień w Wilanowie. Byłoby to przyjemne, gdybym był sam – jak dotąd zawsze tutaj. Niestety, mam rodziców, a oni mają mnie. Nawet Warszawę – mój azyl i jedyną radość – musieli mi spierdolić…

„Pokładając wszystkie nadzieje w przyszłości syna, padli ofiarą złudzenia, że cokolwiek służy jego pomyślności, jest usprawiedliwione”

[Yukio Mishima, Śmierć w środku lata. Przeł. H. Lipszyc].

środa, 03 października 2018, alexanderson
rodzina,Warszawa,fotografie,Mishima_Yukio