~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1712. Atmosphere...

„[23 XII 1940] Smutno. Brak tego uczucia Świąt. Uciekam myślą do tych kilku serc, dla których warto żyć i przeżyć to wszystko. Zimno i szaro.(…)

Samotność. Wprost dojmujący ból osamotnienia. Brak śmiechu, rozgardiaszu, ożywienia. To więcej niż samotność; to zupełna pustka, podkreślająca obcość wszystkiego dokoła. Nie jest się do niczego przywiązanym, z nikim związanym. (…) Przez cały rok można nie odczuwać tego osamotnienia, można być nawet zadowolonym z tego; teraz to boli”

[Andrzej Bobkowski, Szkice piórkiem].

niedziela, 23 grudnia 2018, alexanderson
Bobkowski_Andrzej,samotność