~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1713. In nomine diaboli...

Wrażenia z pasterkowego kazania biskupa Głodzia, nawiązującego do oskarżeń wobec księdza Jankowskiego (kilka dni musiałem przetrawiać w sobie obrzydzenie): figura traktowanego przez służby PRL jako informator alkoholika, który broni pedofila z fiksacją na punkcie złota to kwintesencja degrengolady moralnej polskiego Kościoła katolickiego. Ale obraz byłby niepełny bez stada bezwolnych i pozwalających się skubać wiernych-baranów, które urabiane od dzieciństwa słuchają nabożnie tych spasionych pasożytów, zamiast gremialnie wstać, trzasnąć drzwiami i nigdy już nie wrócić...

Bardziej niż obrazą rozumu religia jest policzkiem dla ludzkiej przyzwoitości…

piątek, 28 grudnia 2018, alexanderson
Tagi: religia
religia