~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
Blog > Komentarze do wpisu
1719. Centra i peryferie...

Pierwszy dzień w nowej siedzibie firmy – ze stadionu na wygwizdowie do biurowca w sercu miasta. O wiele wyższy standard, labirynt korytarzy, fontanna na dziedzińcu, widok na wyspy z okna, tuż obok Ostrów Tumski. Wreszcie ulice, ludzie i budynki, poczucie bycia pośród życia. Namiastka cywilizacji w korporacji…

„Urodziłem się, żyję i umrę w mieście (…) i wszelkie wyjazdy z obszaru o zwartej zabudowie, choćby na weekend, to pańszczyzna, którą odrabiam czasami ze względu na rodzinne bądź zawodowe zobowiązania, wszelako zawsze z niechęcią”

[Mario Vargas Llosa, Zeszyty don Rigoberta. Przeł. F. Łobodziński].

poniedziałek, 25 lutego 2019, alexanderson
Vargas Llosa_Mario,praca,Wrocław