~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
niedziela, 22 kwietnia 2018
1683. Broken Soul...

„Dusza, to znaczy ciekawość, zamiłowanie do ryzyka, szlachetność bycia-z, bycia-dla, zdolność do bycia kim innym, do przekroczenia samego siebie w pragnieniach czy projektach, ale też do trwania przy pamięci, zakorzenieniu, przynależności. Dusza – słowo na pewno łatwe, niezbyt wygodne, lecz przecież jasne – już od dawna opuściła ciało François, odeszła pozostawiając spustoszoną twarz i puste oczy”

[Jorge Semprun, Odpowiedni trup. Przeł. M. Ochab].

22:48, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
sobota, 14 kwietnia 2018
1682. Excluded...

„(…) sam ze swoją młodością, sam z zamysłami i pragnieniami wieku męskiego, sam ze swoją pamięcią, pamięcią życia, z pamięcią blasku przebudzeń i słodyczy układania się do snu, samotny i wykluczony ze świata”

[Sándor Márai, Występ gościnny w Bolzano. Przeł. F. Netz].

21:05, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
poniedziałek, 09 kwietnia 2018
1681. I swear...

„(…) skoro on nie kocha siebie, nikt nie kocha jego. A więc nikt go nie pokocha. (…) przysiągł na Boga Jedynego Wszechmogącego, że nie zrobi nic, absolutnie nic, żeby znowu być szczęśliwym, zakładając, że w ogóle kiedykolwiek zaznał tego uczucia. Zrzekł się prawa do szczęścia”

[Eliseo Alberto de Diego, Ester, gdzieś tam. Przeł. B. Wyrzykowska].

22:48, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
czwartek, 05 kwietnia 2018
1680. Virtutes...

„Apostołowie mieli wiarę, nadzieję i miłość, by rozświetlić mroki nocy. Ja nie wierzę w wiarę i nie mam nadziei na nadzieję. Miłość to dla mnie terra incognita. (…) Poniosłem klęskę we wszystkim”

[André Brink, Ambasador. Przeł. T. Wyżyński].

22:42, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
sobota, 31 marca 2018
1679. Z cyklu: Przeczytane (LXXV) - Marzec...

1. Philip Roth, Kompleks Portnoya. Przeł. A. Kołyszko, Kraków 2018;

2. Paul Harding, Majsterka. Przeł. M. Nowak-Kreyer, Warszawa 2015;

3. Krzysztof Tomasik, Homobiografie, Warszawa 2014;

4. Nicholas Stargardt, Wojna Niemców. Naród pod bronią 1939-1945. Przeł. T. Fiedorek, Poznań 2017;

5. Edward St Aubyn, Patrick Melrose. Tom I (Nic takiego. Złe wieści. Jakaś nadzieja). Przeł. Ł. Witczak, Warszawa 2017.

Tagi: książki
22:25, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
czwartek, 29 marca 2018
1678. Isolato...

„(…) nie miał żadnego poczucia wspólnoty i nie mógł go mieć. I cała jego rodzina taka była (…). W każdym towarzystwie i w każdych okolicznościach czuł się poniżony, uparcie nie uznawano go za swojego, niezależnie od tego, jak się starał i co robił. A jego próby, żeby wyglądać na normalnego, swojego kolesia, zawsze wszystko pogarszały, i kończyło się tym, że zaczynano o nim opowiadać dowcipy. Nie lubiło go kierownictwo, nie szanowali podwładni, kobiety nie chciały z nim sypiać, zresztą on też od nich niczego nie chciał. Zupełnie nie miał przyjaciół, nie miał dzieci, nie miał zwierząt. Ludzi, dla których pracował, bał się, więcej – bał się nawet ten strach okazać”

[Serhij Żadan, Woroszyłowgrad. Przeł. M. Petryk].

23:02, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
niedziela, 25 marca 2018
1677. Anchored...

„(…) każdy ostrzejszy powiew od zatoki uświadamiał mu, że życie ucieka, a on niczego jeszcze nie osiągnął. Tę samą boję widział na horyzoncie, mając dziesięć lat, co teraz, mając lat czterdzieści”

[David Adams Richards, Grzech miłosierdzia. Przeł. J. Kozak].

22:30, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
niedziela, 18 marca 2018
1676. Wartość dodana...

„[3 II 1974] Czuję siebie jako starego konia w uprzęży, który ciągnie coś tam po drodze błotnistej, po równinie nudnej, zimowej. (…)

Przebieram w magazynie swoich pomysłów na życie. Jest ich tyle. Wszystkie dobre. Żaden nie interesuje mnie dostatecznie. Ile ról grałem przed sobą w ciągu ostatnich tygodni? Wiele. Wyczerpały mnie wszystkie. (…)

Czekam, aż ktoś czy coś nada mi wartość. Sam nie umiem”

[Sławomir Mrożek, Dziennik. Tom II. 1970-1979].

22:29, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
czwartek, 15 marca 2018
1675. Hopelessly Happy...

„– (…) Jesteś człowiekiem obdarzonym niezwykłą siłą, w przeciwnym razie dawno już nie wytrzymałbyś tej sytuacji. Sam czujesz, jak bardzo ci to szkodzi i jak cię niszczy (…). Połowę swojej cudownej siły zużywasz na wyrzeczenie i walkę z drobnymi powszednimi przeciwnościami. A rezultat? Na pewno nie szczęście, w najlepszym razie rezygnacja. Szkoda cię na to, mój stary.

– Rezygnacja? Może. Nie ja jeden tak żyję. Któż w końcu jest szczęśliwy?

– Szczęśliwy jest ten, kto ma nadzieję! – wykrzyknął Burkhardt z naciskiem. – A jakie są twoje nadzieje? (…) Człowieku, ty nawet nie wiesz, co to jest życie i radość! Jesteś zadowolony, bo nie masz nadziei. Cóż, mogę to zrozumieć, ale to paskudna sytuacja, Johannie, brzydka choroba, i kto ma taki wrzód, a nie decyduje się go przeciąć, jest tchórzem”

[Herman Hesse, Rosshalde. Przeł. M. Łukasiewicz].

21:43, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
niedziela, 11 marca 2018
1674. Le dernier coup de marteau...

„Każdy jest kowalem własnego losu (…). Raz tylko trzymałem w ręce młot kowalski, i wiedziałem, choć moje mięśnie na próżno się naprężały, że niczego nie zdołam wykuć. Dlatego właśnie tkwię tutaj (…), patrzę, jak moje życie kurczy się i skwierczy niby rozpalone gwoździe w wodzie”

[David Albahari, Mamidło. Przeł. D. J. Ćirlić].

22:37, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
wtorek, 06 marca 2018
1673. Final Station...

„Osiadł tam jak na mieliźnie – jak wszyscy ci, których nie przygotowano zawczasu do ciężkich zmagań dnia powszedniego, którym życie jawi się poprzez mgłę, którzy nie umieją dawać sobie rady ani łamać przeszkód, w których nie rozwijano od dzieciństwa specjalnych umiejętności i uzdolnień, jak wszyscy ci, którym nie dano do ręki broni lub narzędzia pracy”

[Guy de Maupassant, Przejażdżka. Przeł. K. Dolatowska].

22:01, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
środa, 28 lutego 2018
1672. Z cyklu: Przeczytane (LXXIV) - Luty...

1. Philip Roth, Kiedy była porządną dziewczyną. Przeł. C. Wojewoda, Kraków 2017;

2. Claudio Magris, Postępowanie umorzone. Przeł. J. Ugniewska, Kraków 2017;

3. Alberto Moravia, Konformista. Przeł. Z. Ernstowa, Warszawa 2014;

4. Carlos Fuentes, Wszystkie szczęśliwe rodziny. Przeł. B. Jaroszuk, Warszawa 2007;

5. Laurence Bergreen, Casanova. W świecie uwodziciela. Przeł. N. Mętrak-Ruda, Kraków 2017.

Tagi: książki
21:35, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
niedziela, 25 lutego 2018
1671. The Prodigal Son...

„Parter, a właściwie suterenę, zajmuje obecnie syn Abel, który po nieudanej próbie uniezależnienia się powrócił w wieku trzydziestu dwóch lat na łono rodziny. Powrócił z fanfarami, by nie okazać skruchy. Pastor przyjął go bez słowa. Jakby nic się nie stało. Za to Elvira, jego żona, powitała syna z entuzjazmem. Nikt nie skomentował faktu, że Abel, wprowadzając się z powrotem, przyznał, iż mimo swego wieku potrafi żyć jedynie na koszt rodziców. Jak dziecko. Tyle że dziecko przyjmuje swoją sytuację naturalnie. Z radością.

(…) Czy wciąż ma ambicje? A jeśli tak, to czy dane mu będzie je zrealizować? I gdzie »spełni się« najlepiej? W cieple domowego ogniska – a skończył już trzydzieści dwa lata – czy w wielkim, wrogim świecie, ze świadomością, że za każdą, choćby najskromniejszą aspirację przyjdzie płacić coraz większym wysiłkiem. Jak przekona samego siebie do rezygnacji z darmowej wygody i ponownego wyjścia na zewnątrz? Czy powie sobie: dość tego, Ablu Pagán, nie ma na co czekać, przyszłość to teraźniejszość? (…) Czy będzie w stanie zaprzeczyć rzeczywistości, by wynieść ją do poziomu marzeń? Czy potrafi zignorować to, co psuje obraz idealnej egzystencji Abla Pagána, farciarza nad farciarzami? A może powinien pogodzić się z tym wszystkim, co uniemożliwia mu szczęśliwe życie, szczęśliwe, to znaczy samodzielne, wolne, bez konieczności podporządkowywania się rodzinie albo zwierzchnikom? Musiał wybrać. (…) Wypalamy się, pożądając niemożliwego”

[Carlos Fuentes, Wszystkie szczęśliwe rodziny. Przeł. B. Jaroszuk].

22:04, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
piątek, 23 lutego 2018
1670. Z cyklu: Nabytki książkowe (VIII)...

22:06, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
poniedziałek, 19 lutego 2018
1669. Searious serial series...

Ostatnio serialowo mi – po długiej przerwie znowu, coraz bardziej. Do tego roku ograniczałem się jedynie do emisji w telewizji, skazany na czekanie, zmiany w programie (odcinki opuszczane, nocne godziny), sezony początkowe bez finałów, nie-bycie-na-bieżąco z popkulturą. Jednak jakieś tytuły zawsze mnie kształtowały.

Lata dziewięćdziesiąte to humor ciętego języka – „DETEKTYW REMINGTON STEELE” (z Pierce’m Brosnanem), „NA WARIACKICH PAPIERACH” (z duetem Cybill Shepherd i Bruce Willis) i wreszcie ulubiona „MURPHY BROWN” (z pyskatą Candice Bergen). Potem, w pierwszej dekadzie nowego wieku, dokonywała się na moich oczach rewolucja, kiedy to kodowane stacje w Ameryce, nie musząc liczyć się z cenzurą (wulgarność, przemoc, seks), zwiększając budżet i stawiając na nietuzinkowe pomysły scenarzystów, stopniowo wynosiły serial do poziomu kinowego filmu. Tamte tytuły wciąż są dla mnie wzorem: „RODZINA SOPRANO”, „SZEŚĆ STÓP POD ZIEMIĄ” oraz „DEXTER” do dziś zajmują podium dla najlepszych. Obok nich był jeszcze „RZYM” i „LOST”, w połowie obejrzane „GOTOWE NA WSZYSTKO”. Początek lat dziesiątych to też niepełny „HOMELAND” i „DYNASTIA TUDORÓW”. A potem drugi etap rewolucji – seriale w Internecie, lawina ich tytułów, rozmach i gwiazdy, ogólnoświatowe mody: odnotowywane, ale odkładane. Bo u mnie długa przerwa, z okazyjnymi tylko „HOUSE OF CARDS”, „HANNIBAL”, „SHERLOCK”, „TOP OF THE LAKE” i „FARGO”.

Teraz dopiero nadrabianie – jest chęć i lista, codziennie jeden-dwa odcinki. Znajomość tylu filmów oraz książek pozwala zachowywać dystans (w ocenach i zaangażowaniu), ale przynajmniej mam rozrywkę na długie miesiące. W pracy to główny temat rozmów – wyobcowany w tłumie przez fikcję wracam do realu (?)…

Obejrzane ostatnio (w całości):

„CZARNE LUSTRO” – 4 sezony;

„DARK” – 1 sezon;

„MANHUNT: UNABOMBER” – 1 sezon;

„THE END OF THE F***ING WORLD” – 1 sezon;

„ULTRAVIOLET” – 1 sezon.

Do obejrzenia (w całości lub ostatnie sezony niegdyś obejrzanych):

„22.11.63” – całość (1 sezon);

„BABYLON BERLIN” – całość (2 sezony);

„BELFER” – całość (2 sezony);

„BREAKING BAD” – całość (5 sezonów);

„DEADWOOD” – całość (3 sezony);

„DETEKTYW” – sezon 2.;

„DYNASTIA TUDORÓW” – sezony 3-4;

„FARGO” – sezon 3.;

„FORBRYDELSEN (THE KILLING)” – sezon 3.;

„GODLESS” – całość (1 sezon);

„GOMORRA” – całość (3 sezony);

„GOTOWE NA WSZYSTKO” – sezony 5-8;

„GRA O TRON” – całość (7 sezonów);

„HOMELAND” – sezony 3-7;

„HOUSE OF CARDS” – sezony 3-5;

„MINDHUNTER” – całość (1 sezon);

„MŁODY PAPIEŻ” – całość (1 sezon);

„MR. ROBOT” – całość (3 sezony);

„NARCOS” – całość (3 sezony);

„OLIVE KITTERIDGE” – całość (1 sezon);

„OPOWIEŚĆ PODRĘCZNEJ” – całość (1 sezon);

„PAKT” – całość (2 sezony);

„PEAKY BLINDERS” – całość (4 sezony);

„PENNY DREADFUL” – całość (3 sezony);

„PODWÓJNA GRA” – całość (1 sezon);

„POZOSTAWIENI” – całość (3 sezony);

„QUEER AS FOLK” – całość (5 sezonów);

„RODZINA BORGIÓW” – całość (3 sezony);

„STRANGER THINGS” – całość (2 sezony);

„SUBURRA” – całość (1 sezon);

„TABU” – całość (1 sezon);

„THE CROWN” – całość (2 sezony);

„THE FOLLOWING” – sezon 3.;

„THE KNICK” – całość (2 sezony);

„UPADEK” – całość (3 sezony);

„WATAHA” – całość (2 sezony);

„WERSAL. PRAWO KRWI” – całość (2 sezony);

„WIELKIE KŁAMSTEWKA” – całość (1 sezon);

„WIKINGOWIE” – całość (5 sezonów);

„ZAKAZANE IMPERIUM” – całość (5 sezonów).

Tagi: filmy
22:54, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
niedziela, 11 lutego 2018
1668. Now you’re stuck in a moment...

Nowa miejscówka po przemeblowaniu biura (znowu przy oknie, w rogu, na końcu sali – mniej może będę wstydził się telefonowania), nowa umowa (na czas nieokreślony), nowa pensja (3 070 brutto ze zwrotem za część biletu na dojazdy). Odchodzi wkrótce ulubiona koleżanka – znalazła inną pracę za ponad dwa tysiące więcej. Zawsze znikają ci nieliczni, do których coś mnie ciągnie. Ona ma tyle marzeń, planów – grywa w teatrze amatorów, chce uczyć się programowania, pojechać na Islandię, zna trzy języki; zaraża mnie na nowo serialami. Zawsze jej brakowało do pierwszego – teraz wreszcie pożyje, zasłużyła. Ja już nie szukam – bezpieczny w swych powtarzalnych obowiązkach, przyzwyczajony do żerowania na rodzicach, zbyt wygodny. Powiększam comiesięcznie swą lokatę – gdyby był obok bliski ktoś z językiem, to może byłyby podróże za granicę; a tak, to chyba tylko zabezpieczanie się na starość. Wpierw ich, a potem moją – przeraża mnie, że będę zdany w tym jedynie na samego siebie…

„(…) kapitulacja zawsze kusi i wielu tej pokusie ulega, godząc się, by dzień powszedni przysypywał ich śniegiem, dopóki nie utkną gdzieś na stałe, żadnych więcej przygód, zatrzymują się po prostu, dając się zasypać w nadziei, że kiedyś się przetrze i powróci jasność”

[Jón Kalman Stefánsson, Smutek aniołów. Przeł. J. Godek].

środa, 31 stycznia 2018
1667. Z cyklu: Przeczytane (LXXIII) - Styczeń...

1. Philip Larkin, Zimowe królestwo. Przeł. J. Dehnel, Stronie Śląskie 2017;

2. Jonathan Safran Foer, Oto jestem. Przeł. K. Cieślik, Warszawa 2017;

3. Serhij Żadan, Woroszyłowgrad. Przeł. M. Petryk, Wołowiec 2013;

4. Wojciech Zajączkowski, Rosja i narody. Ósmy kontynent. Szkic dziejów Eurazji, Warszawa 2015;

5. Philip Roth, Everyman. Przeł. J. Kozak, Kraków 2016;

6. Timothy Snyder, Czarna ziemia. Holokaust jako ostrzeżenie. Przeł. B. Pietrzyk, Kraków 2015;

7. Anna Piwkowska, Wyklęta. Poezja i miłość Mariny Cwietajewej, Warszawa 2017;

8. Daria Galateria, Wersal. Etykieta na dworze Króla Słońce. Przeł. J. Nowakowska, Kraków 2017.

Tagi: książki
22:48, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
niedziela, 28 stycznia 2018
1666. The Remains of the Day...

„(…) posiadanie w teraźniejszości własnej egzystencji, uważność wobec chwili, każdej chwili, nie tylko tej uprzywilejowanej i wyjątkowej, bez poświęcania jej na rzecz przyszłości, unicestwiania w planach i projektach, bez traktowania jej jako tego, co ma szybko minąć, by stać się czymś innym. Niemal zawsze mamy zbyt wiele powodów, by pragnąć, żeby życie minęło tak szybko, jak to tylko możliwe, by teraźniejszość stała się jak najprędzej przeszłością, żeby już nadeszło jutro, ponieważ oczekujemy z niepokojem diagnozy lekarza, początku wakacji, ukończenia książki, rezultatu jakiegoś działania lub inicjatywy. I tak żyjemy nie po to, aby żyć, lecz aby życie dobiegło już końca, aby być bliżej śmierci, aby umrzeć”

[Claudio Magris, Podróż bez końca. Przeł. J. Ugniewska].

21:04, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
niedziela, 21 stycznia 2018
1665. Le Temps perdu...

„Dziedzic Popielski miał przemożne i potworne uczucie, że mija go świat i wszystko, co w nim dobre i złe; miłość, seks, pieniądze, uniesienia, dalekie wojaże, piękne obrazy, mądre książki, wspaniali ludzie – wszystko to sunie gdzieś bokiem. Czas dziedzica przemija. Wtedy w nagłej rozpaczy miał ochotę zerwać się i gdzieś pędzić. Ale gdzie i po co? Opadał na poduszki i dławił się nie wypłakanym płaczem”

[Olga Tokarczuk, Prawiek i inne czasy].

niedziela, 14 stycznia 2018
1664. A Little Life...

„Czuła się, jakby jeden z jej zmysłów obumarł bez jej wiedzy czy zgody, jakby została umniejszona. Świat, która zwykła tak wychwalać, sycić się nim, wikłać się weń, odsunął się i nie czuła się już jego częścią. Odtąd jeśli potrzebowała pocieszenia, musiała pocieszyć się sama; jeśli miała być szczęśliwa, szczęście musiało zapłonąć za sprawą jej własnej natury. Krótko mówiąc, ludzie zdawali się nie oddziaływać na nią, nie mogli jej w niczym pomóc, a zatem jeśli miała żyć dalej, musiała czerpać siły po temu wyłącznie z samej siebie.

Może nie było w tym nic przerażającego. Ale nie chciała na to przystać. Była to jedyna rzecz, której nie mogła pokonać samym przystaniem na nią, jako że nie był to ani kaprys, ani nowy element samowiedzy, który pasowałby do jej próżności, lecz prawda, prawda w sensie, który wydawał się jej straszliwy, jak werdykt lekarza. Życie nie będzie już tak przyjemne jak dawniej. Będzie ciaśniejsze, mniej różnorodne, bardziej przewidywalne. Nie czekają jej niespodzianki. Nikomu już nie zaufa. Nikogo nie pokocha. A kiedy przyjdzie na nią czas, umrze, nie tylko nie zrobiwszy, podobnie jak większość ludzi, niczego wartościowego, ale też nie zrobiwszy niczego, co chciała zrobić”

[Philip Larkin, Zimowe królestwo. Przeł. J. Dehnel].

22:46, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 85
Archiwum
Tagi