~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
piątek, 30 listopada 2018
1710. Z cyklu: Przeczytane (LXXXIII) - Listopad...

1. Jarosław Kamiński, Tylko Lola, Warszawa 2017;

2. Szczepan Twardoch, Drach, Kraków 2017;

3. Adrian Goldsworthy, Pax Romana. Wojna, pokój i podboje w świecie rzymskim. Przeł. N. Radomski, Poznań 2018;

4. Ottessa Moshfegh, Byłam Eileen. Przeł. T. Tyszowiecka-Tarkowska, Warszawa 2016;

5. Siergiej Lebiediew, Granica zapomnienia. Przeł. G. Szymczak, Warszawa 2018;

6. Joseph Roth, Marsz Radetzky’ego. Przeł. W. Kragen, Kraków-Budapeszt 2015;

7. Joel Kotkin, Powszechna historia miasta. Przeł. A. Kunicka, Warszawa 2018;

Tagi: książki
22:05, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
środa, 28 listopada 2018
1709. Tchnienia...

„Nieruchome nogi wierzb nad wodą

gdy zanurzone gałęzie chciałyby popłynąć

(…)

drży skóra wody pod dotknięciem słońca

i łagodny oddech powietrza towarzyszy ci w drodze

przez smużący liśćmi listopad”

[Julia Hartwig, Listopad].

22:42, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
niedziela, 11 listopada 2018
1708. Sto lat Niepodległej...

22:46, alexanderson , Polityka / Historia / Polska
Link
środa, 31 października 2018
1707. Z cyklu: Przeczytane (LXXXII) - Październik...

1. Rose Tremain, Sonata Gustava. Przeł. D. Cieśla-Szymańska, Warszawa 2017;

2. Christopher Allmand. Wojna stuletnia. Konflikt i społeczeństwo. Przeł. T. Tesznar, Kraków 2012;

3. Julian Barnes, Jedyna historia. Przeł. D. Lewandowska-Rodak, Warszawa 2018;

4. Jacques Le Goff, Apogeum chrześcijaństwa ok. 1180 – ok. 1330. Przeł. M. Żurowska, Warszawa 2003.

Tagi: książki
21:05, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
poniedziałek, 29 października 2018
1706. Profiles (III) - Refusing...

„Pomimo naturalnych słabości, które dotykają każdego młodzieńca w wieku dojrzewania, kompasik światowych doświadczeń Moody’ego był niewiele większy od dziurki od klucza, przez którą, metaforycznie rzecz ujmując, dostrzegał jedynie mroczną komnatę dorosłości. Miał, co prawda, znakomitą sposobność, aby powiększyć ten otwór, a nawet żeby po prostu otworzyć drzwi i wejść do najintymniejszego i najbardziej samotnego z pokoi… Odrzucał jednak tego rodzaju okazje z (…) zakłopotaniem i sztywnym ugrzecznieniem”

[Eleanor Catton, Wszystko, co lśni. Przeł. M. Świerkocki].

Tagi: homo
22:45, alexanderson , Miłość (?) / Seks (!)
Link
piątek, 12 października 2018
1705. Upadek człowieka pod dworcem prowincjonalnym...

W drodze do pracy, kładka ponad torami, mokre od rosy schody, pięta zbyt blisko krawędzi, poślizg i zjazd po kilku stopniach na pośladkach, na szczęście bez uszczerbku. Ślad tylko gdzieś na spodniach z tyłu, brud na właśnie kupionych białych trampkach, zgięte w portfelu karty. Wstyd, że ci z końca peronu to widzieli…

Kilka lat przed tym i kilka metrów w dół, tuż obok, stąpnięcie złe na szynę, skręcona-jakby kostka (dzień przed wyjazdem do Krakowa z rodzicami); a wcześniej jeszcze, w końcu trzeciego roku studiów, po zejściu z kładki już, przy przechodzeniu pod nią przez ulicę, potrąca mnie samochód, przejeżdża mi po stopie (mój rozerwany trzewik leci w dal, łokciem łamię lusterko; do licencjatu już o kuli, kuśtykam przez wakacje)…

Trzy razy, jedno miejsce. Fatum ostrzega (następny będzie pociąg?), czy Anna Karenina wzywa depresyjnego rusycystę: „do mnie pójdź, skaczże wreszcie!”…

22:58, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
środa, 03 października 2018
1704. ...et dona ferentes...

Warszawa w prezencie urodzinowym od soboty do wtorku. Mocno rozczarowujące pendolino, piękne za to mieszkanie na Świętokrzyskiej z widokiem na Pałac Kultury, czekolada u Wedla zamiast tortu orzechowego u Bliklego, pierogi w Zapiecku, zakończenie 59. sezonu Koncertów Chopinowskich w Łazienkach Królewskich, film „Kler” w Multikinie w Złotych Tarasach, Maja Komorowska na Centralnym, Wojciech Zieliński w Parku Skaryszewskim i jesień w Wilanowie. Byłoby to przyjemne, gdybym był sam – jak dotąd zawsze tutaj. Niestety, mam rodziców, a oni mają mnie. Nawet Warszawę – mój azyl i jedyną radość – musieli mi spierdolić…

„Pokładając wszystkie nadzieje w przyszłości syna, padli ofiarą złudzenia, że cokolwiek służy jego pomyślności, jest usprawiedliwione”

[Yukio Mishima, Śmierć w środku lata. Przeł. H. Lipszyc].

niedziela, 30 września 2018
1703. Z cyklu: Przeczytane (LXXXI) - Wrzesień...

1. Julian Barnes, Zgiełk czasu. Przeł. D. Lewandowska-Rodak, Warszawa 2017;

2. Paweł Sołtys, Mikrotyki, Wołowiec 2017;

3. Wiktor Pielewin, Napój ananasowy dla pięknej damy. Wojn@ i świat. Przeł. E. Rojewska-Olejarczuk, Warszawa 2013;

4. Philip C. Almond, Za grobem. Historia życia po śmierci. Przeł. A. Kunicka, Warszawa 2017.

Tagi: książki
07:40, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
czwartek, 20 września 2018
1702. Le poéme des trains (II)...

„Consuelo Balaguer przemierzała życie szybkim krokiem, samotnie, przeplatając godziny spędzane za biurkiem z godzinami trawionymi na poszukiwaniu miłości, której brak ją dławił. Właśnie skończyła czterdzieści dwa lata i miała wrażenie, że życie nie dało jej ani jednej szansy, że okazja nie zatrzymała się nigdy przy jej peronie. Niektórzy świadomie nie wsiadają do pociągu miłości, wiedząc, czym to grozi. Są i tacy, którzy owszem, wsiadają, ale jeszcze szybciej wyskakują, widząc, że zostały już tylko miejsca w drugiej klasie lub że nie interesuje ich stacja docelowa zaznaczona w rozkładzie.

Jednak pociąg taki nigdy nie zawitał na peronie Consuelo Balaguer”

[Antonio Gómez Rufo, Żegnajcie, mężczyźni. Przeł. M. Płachta].

wtorek, 11 września 2018
1701. Szum wriemieni...

Barnes o Szostakowiczu. Rzecz zgodnie wymieniana wśród najlepszych, jakie wyszły w Polsce w ubiegłym roku. Zastanawiam się, czy w bieżącym dane mi będzie jeszcze czytać coś równie słabego…

Zgiełk czasu – czas hałasu o nic…

Tagi: książki
21:26, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
piątek, 31 sierpnia 2018
1700. Z cyklu: Przeczytane (LXXX) - Sierpień...

1. Philip Roth, Konające zwierzę. Przeł. J. Kozak, Kraków 2016;

2. Julian Barnes, Poczucie kresu. Przeł. J. Kabat, Warszawa 2018;

3. Marcin Wicha, Rzeczy, których nie wyrzuciłem, Kraków 2017.

Tagi: książki
23:01, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
wtorek, 21 sierpnia 2018
1699. Profiles (II): Admiration...

„Byli jak ptaki które przenoszą się z drzewa na drzewo

zwołując swoje sejmy w tajemniczy sposób

w tej albo w tamtej stronie miasta Zawsze wolni

jakby nie mieli rodzin ani zajęć

wiedzeni jedną chęcią: żyć dla przyjemności

które cieszą ich zresztą w miarę nie przesadnie

Spotykasz ich na placach i w lokalach nocnych

jakby nigdy nie spali lub spali nad miarę

miasto należy do nich Oni zarządzają

kiedy ma nocą zapanować spokój

(…)

Ich młodość jest jak gdyby eksterytorialna

cieszy mnie ich uroda odmienność zdumiewa

wspaniała inna raso czyś chociaż szczęśliwa”

[Julia Hartwig, Nieznajomi wciąż nowi].

21:52, alexanderson , Miłość (?) / Seks (!)
Link
środa, 15 sierpnia 2018
1698. Profiles (I): Reactivation...

„[29 III 1974] Jak łatwo to robią wszyscy. Jak mimochodem. Jak »niechcący«. Jeszcze jedno moje nieporozumienie ze światem. Ale zasadnicze.

Stąd moja fascynacja: łatwość. Jak łatwo im to przychodzi. (…)

Sekret tych mężczyzn: uruchamiają w kobietach łatwość. Trafiają w ich łatwość. Ale jak to robią?

Ja uruchamiam trudność przede wszystkim. W niczym nie mam żadnej łatwości. Wszystko dla mnie jest trudne, najtrudniejsze”

[Sławomir Mrożek, Dziennik. Tom II. 1970-1979].

21:49, alexanderson , Miłość (?) / Seks (!)
Link
wtorek, 31 lipca 2018
1697. Z cyklu: Przeczytane (LXXIX) - Lipiec...

1. Philip Roth, Spisek przeciwko Ameryce. Przeł. J. Kozak, Kraków 2016;

2. Anthony Everitt, Chwała Aten. Dzieje najwspanialszej cywilizacji na świecie. Przeł. A. Bukowski i J. Środa, Poznań 2017.

Tagi: książki
22:24, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
czwartek, 26 lipca 2018
1696. Free-dom, czyli: Wolna chata (II)...

Od dziś sam w domu przez półtora tygodnia. A zatem: gorsze obiady i więcej negliżu w szczęśliwie upalne teraz dni. Czym innym miałaby się różnić samotność wakacyjnie upragniona od powszedniej?...

„Zdałem sobie sprawę, że znajomy świat otoczony jest przez krainę niepokojącej swobody. (…) Wiedziałem oczywiście, że istnieje wolność; po prostu z góry odrzuciłem możliwość korzystania z niej”

[André Brink, Ambasador. Przeł. T. Wyżyński].

23:30, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
piątek, 20 lipca 2018
1695. Lex Orwell...

Nieważne sądy już, wyroki, konstytucja – Polska się rządzić ma naczelnym jednym prawem: „wszystkie zwierzęta równe są, ale PiS-owskie świnie są równiejsze”…

Folwarczek butnych durniów, sukinsynów zaprasza serdecznie konformistów…

23:17, alexanderson , Polityka / Historia / Polska
Link
niedziela, 08 lipca 2018
1694. Das Ende des Liedes...

Pierwszy mój tydzień po powrocie. Kolejny awans, podwyżka o 400 złotych, dość spore opóźnienie w mym zespole, kolejny etap we wdrażaniu Lean Management, próby zerwania z wychodzeniem o kilkadziesiąt minut później niż czas pracy. Jesienią firma przeprowadza się do centrum, w Warszawie otworzyli mały oddział – nic tam na razie dla mnie, nadzieja nikła, że kiedyś się rozrosną. Tymczasem znowu dzień za dniem, pieniądze odkładane nie wiem na co. O Ani myśli częste, poczucie opuszczenia (ludzi / przez ludzi) straszne. Za rok stolica znów – tam też samotność, ale w niej chociaż jakiś relaks. I tak od pustki w pustkę, od przygnębienia w melancholię. Nic do przeżycia, nic już do zapisania nie ma…

22:59, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
sobota, 30 czerwca 2018
1693. Z cyklu: Przeczytane (LXXVIII) - Czerwiec...

1. Joyce Carol Oates, Ofiara. Przeł. T. Kłoszewski, Warszawa 2016;

2. Atticus Lish, Następne życie. Przeł. S. Żuchowski, Poznań 2018;

3. Muharem Bazdulj, Koncert. Przeł. D. Jovanka Ćirlić, Wołowiec 2007.

Tagi: książki
20:46, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
poniedziałek, 25 czerwca 2018
1692. Urlop (II)...

„[14 VII 1940] Chcę żyć tylko »teraz«. Od pierwszego dnia tutaj poczułem najdokładniej, że los pozwolił mi wyciągnąć jakąś olbrzymią wygraną i że trzeba cenić każdą minutę. Magazynuję je. Pełne, okrągłe, pachnące minuty i godziny”

[Andrzej Bobkowski, Szkice piórkiem].

23:35, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
piątek, 15 czerwca 2018
1691. Urlop (I)...

„(…) była to od dawna najgłębsza jego i najbardziej krzepiąca rozkosz – owe łagodne chwile znużonego wytchnienia, podobne do stanu wegetatywnej półprzytomności między snem a jawą”

[Hermann Hesse, Rosshalde. Przeł. M. Łukasiewicz].

23:09, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 86
Archiwum
Tagi