~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
sobota, 18 listopada 2017
1652. Busy anyway...

„Kto nie jest zajęty życiem, ten jest zajęty umieraniem”

[Javier Cercas, Prędkość światła. Przeł. E. Zaleska].

22:14, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
poniedziałek, 13 listopada 2017
1651. Day by day...

„(…) żyć dzień po dniu to najskuteczniejszy sposób, żeby w ogóle nie żyć”

[Marlon James, Krótka historia siedmiu zabójstw. Przeł. R. Sudół].

21:48, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
poniedziałek, 06 listopada 2017
1650. Pochwała nudy...

„[16 II 1930] (…) mój umysł pracuje w bezczynności. Nicnierobienie jest dla mnie być może najpłodniejszym zajęciem”

[Virginia Woolf, Chwile wolności. Dziennik 1915-1941. Przeł. M. Heydel].

22:53, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
wtorek, 31 października 2017
1649. Z cyklu: Przeczytane (LXX) - Październik...

1. Jakub Żulczyk, Ślepnąc od świateł, Warszawa 2015;

2. Olga Tokarczuk, Prawiek i inne czasy, Kraków 2017;

3. Ignacy Karpowicz, Niehalo, Kraków 2015;

4. Hagen Schulze, Państwo i naród w dziejach Europy. Przeł. D. Lachowska, Warszawa 2012;

5. Tom McCarthy, Resztki. Przeł. J. Malinowski, Warszawa 2013;

6. Joanna Czeczott, Petersburg. Miasto snu, Wołowiec 2017.

Tagi: książki
21:58, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
niedziela, 29 października 2017
1648. Z cyklu: Zakupy (IV)...

Tagi: książki
22:43, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
środa, 25 października 2017
1647. Dwa lata „dobrej zmiany”...

„– To straszni ludzie, źli ludzie – rzekła (…). – Ja ich znam. Wychowałam się wśród takich. Gdyby wygrali, to byłby nie tylko wstyd – to mogłoby się okazać tragedią. W tym kraju zwrot w prawo oznacza zamianę instytucji politycznych na moralność – ich moralność. Seks i Bóg. Ksenofobia. Kultura powszechnej nietolerancji…

(…) ten kraj jest rajem ignorancji. Wiem coś o tym, pochodzę z samych jej źródeł. (…) To bardzo zacofany kraj, ludzie łatwo dają się nabrać (…)”

[Philip Roth, Duch wychodzi. Przeł. J. Kozak].

22:24, alexanderson , Polityka / Historia / Polska
Link
piątek, 20 października 2017
1646. Żywa pochodnia...

Okrzykną go wariatem lub skażą na przemilczenie, ale ja podpisuję się pod każdym jego słowem.

Treść manifestu Obywatela, który 19 X 2017 dokonał samopodpalenia pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie:

„1. Protestuję przeciwko ograniczaniu przez władzę wolności obywatelskich.

2. Protestuję przeciwko łamaniu przez rządzących zasad demokracji, w szczególności przeciwko zniszczeniu (w praktyce) Trybunału Konstytucyjnego i niszczeniu systemu niezależnych sądów.

3. Protestuję przeciwko łamaniu przez władzę prawa, w szczególności Konstytucji RP. Protestuję przeciwko temu, aby ci, którzy są za to odpowiedzialni (m.in. Prezydent) podejmowali jakiekolwiek działania w kierunku zmian w obecnej konstytucji – najpierw niech przestrzegają tej, która obecnie obowiązuje.

4. Protestuję przeciwko takiemu sprawowaniu władzy, że osoby na najwyższych stanowiskach w państwie realizują polecenia wydawane przez bliżej nieokreślone centrum decyzyjne związane z Prezesem PiS, nieponoszące za swoje decyzje odpowiedzialności. Protestuję przeciwko takiej pracy w Sejmie, kiedy ustawy tworzone są w pośpiechu, bez dyskusji i odpowiednich konsultacji, często po nocach, a potem muszą być prawie od razu poprawiane.

5. Protestuję przeciwko marginalizowaniu roli Polski na arenie międzynarodowej i ośmieszaniu naszego kraju.

6. Protestuję przeciwko niszczeniu przyrody, szczególnie przez tych, którzy mają ją chronić (wycinka Puszczy Białowieskiej i innych obszarów cennych przyrodniczo, forowanie lobby łowieckiego, promowanie energetyki opartej na węglu).

7. Protestuję przeciwko dzieleniu społeczeństwa, umacnianiu i pogłębianiu tych podziałów. W szczególności protestuję przeciwko budowaniu »religii smoleńskiej« i na tym tle dzieleniu ludzi. Protestuję przeciwko seansom nienawiści, jakimi stały się »miesięcznice smoleńskie« i przeciwko językowi nienawiści i ksenofobii wprowadzanemu przed władze do debaty publicznej.

8. Protestuję przeciwko obsadzaniu wszystkich możliwych do obsadzenia stanowisk swoimi ludźmi, którzy w większości nie mają odpowiednich kwalifikacji.

9. Protestuję przeciwko pomniejszaniu dokonań, obrzucaniu błotem i niszczeniu autorytetów, takich jak np. Lech Wałęsa, czy byli prezesi TK.

10. Protestuję przeciwko nadmiernej centralizacji państwa i zmianom prawa dotyczącego samorządów i organizacji pozarządowych zgodnie z doraźnymi potrzebami politycznymi rządzącej partii.

11. Protestuję przeciwko wrogiemu stosunkowi władzy do imigrantów oraz przeciw dyskryminacji różnych grup mniejszościowych: kobiet, osób homoseksualnych (i innych z LGBT), muzułmanów i innych.

12. Protestuję przeciwko całkowitemu ubezwłasnowolnieniu telewizji publicznej i niemal całego radia, i zrobieniu z nich tub propagandowych władzy. Szczególnie boli mnie niszczenie (na szczęście jeszcze nie całkowite) Trójki – radia, którego słucham od czasów młodości.

13. Protestuję przeciwko wykorzystywaniu służb specjalnych, policji i prokuratury do realizacji swoich własnych (partyjnych bądź prywatnych) celów.

14. Protestuję przeciwko nieprzemyślanej, nieskonsultowanej i nieprzygotowanej reformie oświaty.

15. Protestuję przeciwko ignorowaniu ogromnych potrzeb służby zdrowia.

Protestów pod adresem obecnych władz mógłbym sformułować dużo więcej, ale skoncentrowałem się na tych, które są najbardziej istotne, godzące w istnienie i funkcjonowanie całego państwa i społeczeństwa.

Nie kieruję żadnych wezwań pod adresem obecnych władz, gdyż uważam, że nic by to nie dało.

Wiele osób mądrzejszych i bardziej znanych ode mnie, podobnie jak wiele instytucji polskich i europejskich wzywało już te władze do różnych działań i niezmiennie te apele były ignorowane, a wzywający obrzucani błotem. Najpewniej i ja za to, co zrobiłem też takim błotem zostanę obrzucony. Ale przynajmniej będę w dobrym towarzystwie.

Natomiast chciałbym żeby Prezes PiS oraz cała PiS-owska nomenklatura przyjęła do wiadomości, że moja śmierć bezpośrednio ich obciąża i że mają moją krew na swoich rękach.

Wezwanie swoje kieruję do wszystkich Polek i Polaków, tych którzy decydują o tym kto rządzi w Polsce, aby przeciwstawili się temu, co robi obecna władza i przeciwko czemu ja protestuję.

I nie dajcie się zwieść temu, że co jakiś czas działalność władz uspokaja się i daje pozór normalności (jak choćby ostatnio) – za kilka dni czy tygodni znowu będą kontynuować ofensywę, znowu będą łamać prawo. I nigdy nie cofną się i nie oddadzą tego, co już raz zdobyli.

Wprawdzie to już dość wyświechtane powiedzenie, ale bardzo tutaj pasuje: Jeśli nie my, to kto? Kto jak nie my, obywatele, ma zrobić porządek w naszym kraju? Jeśli nie teraz, to kiedy?

Każda chwila zwłoki powoduje, że sytuacja w kraju staje się coraz trudniejsza i coraz trudniej będzie wszystko naprawić.

Przede wszystkim wzywam, aby przebudzili się ci, którzy popierają PiS – nawet jeśli podobają się wam postulaty PiS-u, to weźcie pod uwagę. że nie każdy sposób ich realizacji jest dopuszczalny. Realizujcie swoje pomysły w ramach demokratycznego państwa prawa, a nie w taki sposób jak obecnie.

Tych, którzy nie popierają PiS, bo polityka jest im obojętna albo mają inne preferencje, wzywam do działania – nie wystarczy czekać na to co czas przyniesie, nie wystarczy wyrażać niezadowolenia w gronie znajomych, trzeba działać. A form możliwości jest naprawdę dużo.

Proszę was jednak, pamiętajcie, że wyborcy PiS to nasze matki, bracia, sąsiedzi, przyjaciele i koledzy. Nie chodzi o to żeby toczyć z nimi wojnę (tego właśnie by chciał PiS) ani »nawrócić ich« (bo to naiwne), ale o to, aby swoje poglądy realizowali zgodnie z prawem i zasadami demokracji. Być może wystarczy zmiana kierownictwa partii.

Ja, zwykły, szary człowiek, taki jak wy, wzywam was wszystkich – nie czekajcie dłużej. Trzeba zmienić tę władzę jak najszybciej, zanim doszczętnie zniszczy nasz kraj; zanim całkowicie pozbawi nas wolności.

A ja wolność kocham ponad wszystko. Dlatego postanowiłem dokonać samospalenia i mam nadzieję, że moja śmierć wstrząśnie sumieniami wielu osób, że społeczeństwo się obudzi i że nie będziecie czekać, aż wszystko zrobią za was politycy – bo nic nie zrobią!

Obudźcie się! Jeszcze nie jest za późno!”

22:46, alexanderson , Polityka / Historia / Polska
Link
wtorek, 17 października 2017
1645. Schloss Kamenz...

Tagi: fotografie
22:35, alexanderson , Zdjęcia: Spacery / Podróże
Link
środa, 11 października 2017
1644. Długie trwanie...

„Niektórzy nigdy w niczym nie uczestniczą. Życie im się przydarza. Trwają dzięki tępemu uporowi i gniewem albo przemocą odpowiadają na wszystko, co mogłoby ich wydobyć z pełnego urazy złudzenia bezpieczeństwa”

[Frank Herbert, Kapitularz Diuną. Przeł. M. Michowski].

22:27, alexanderson
Link
poniedziałek, 02 października 2017
1643. Z cyklu: Zakupy (III)...

Tagi: książki
22:50, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
sobota, 30 września 2017
1642. Z cyklu: Przeczytane (LXIX) - Wrzesień...

1. Marlon James, Krótka historia siedmiu zabójstw. Przeł. R. Sudół, Kraków 2016;

2. Monique Cottret, Zabić tyrana? Tyranobójstwo w nowożytnej Europie. Przeł. A. Gabryś i W. Prażuch, Warszawa 2012;

3. Ludmiła Ulicka, Medea i jej dzieci. Przeł. R. Bartosik i E. Bryll, Warszawa 2004;

4. Peter Burke, Fabrykacja Ludwika XIV. Przeł. R. Pucek i M. Szczubiałka, Warszawa 2011.

Tagi: książki
22:49, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
piątek, 22 września 2017
1641. The Loneliest Planet...

„W ten sposób spędziłam połowę życia, zawsze poszukując coraz bardziej odległego miejsca, doskonałej kryjówki, i taszcząc na karku ciągłe wrażenie obcości, zamieszkiwania w swego rodzaju świecie równoległym, tego, że jestem lekką planetą, daleką od wszelkich zasad, jakie kierują układami, zawsze dryfującą swoim kursem, obawiając się i jednocześnie pragnąc, żeby inni ludzie przyszli mi na ratunek”

[Enrique de Hériz, Kłamstwa. Przeł. W. Charchalis].

niedziela, 17 września 2017
1640. Surrender...

Zgadzam się zrazu, odbywam pierwsze ustalenia, a po tygodniu rezygnuję. Miałem zarządzać już formalnie, w większym zakresie niż dotychczas, wdrażać nowe projekty i ustalać, rozliczać, a nawet zwalniać i zatrudniać. Lecz wycofuję się – długa rozmowa, spisane w punktach argumenty, narastające nerwy, drżenie głosu. Odsłaniam się za bardzo, wyjawiam swe ograniczenia i problemy; nie chcę poznawać, kontaktować się, stresować. Czwarty już raz taka kapitulacja, kiedy odpowiedzialność i wyzwania, kiedy nowe. Kolejna zaprzepaszczona szansa na coś więcej. Zostaję (tymczasowo?) z tym, co jest; zostaję tu ze swoimi frustracjami ostatecznie…

„(…) nie miała powodu wierzyć, że ucieczka położy kres udręce. Żadna ucieczka nie przekreśla możliwości zabrania ze sobą bagażu zmartwień i lęków”

[Antonio Gómez Rufo, Żegnajcie, mężczyźni. Przeł. M. Płachta].

22:45, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
niedziela, 10 września 2017
1639. Z cyklu: Zakupy (II)...

21:27, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
wtorek, 05 września 2017
1638. Lo straniero...

„Krew Saamów” (Szwecja / Norwegia / Dania’2016; reż. Amanda Kernell). O tym, jak wdrukowują w ciebie pogardę do tego, co twoje; jak chcesz od siebie / swoich / swego uciec – pragniesz i dążysz za cenę wyrzeczenia. Stajesz się kimś i jednocześnie nikim, zostajesz sam ze sobą. Opresja społeczeństwa, rozpacz poszukującej świadomości – wszystko w zaciętej twarzy, w spojrzeniu bohaterki. Realizm i oniryzm; przepiękne, wstrząsające kino. I mimo całej tej lapońskiej egzotyki wiesz, czujesz, że to znowu ty – „obcy, bezdomny, nigdzie nie przynależny, nie pożądany i nie pożądający niczego” (Eugene O’Neill, Zmierzch długiego dnia. Przeł. W. Komarnicka i K. Tarnowska). Ty jednak będziesz uciekał tylko w głąb, drugi już raz się nie wyrwiesz…

22:33, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
czwartek, 31 sierpnia 2017
1637. Z cyklu: Przeczytane (LXVIII) - Sierpień...

1. Jonathan Franzen, Korekty. Przeł. J. Grabarek i A. Nakoniecznik, Katowice 2016;

2. Alessandro Baricco, Ta historia. Przeł. H. Kralowa, Warszawa 2007;

3. Philip Roth, Wzburzenie. Przeł. J. Kozak, Warszawa 2011;

4. Ksenofont z Efezu, Opowieści efeskie czyli o miłości Habrokomesa i Antii. Przeł. L. Rychlicka, Wrocław 2006;

5. David Foster Wallace, Krótkie wywiady z paskudnymi ludźmi. Przeł. J. Kozak, Warszawa 2015.

Tagi: książki
21:23, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
wtorek, 29 sierpnia 2017
1636. How to Lose Friends & Alienate People...

Powstrzymywałem się przed kolekcjonowaniem „znajomych” na Facebooku, bo nie zajmują mnie powszechnie współdzielone treści, fascynacje – te wszystkie śmichy-chichy i co-ja-pacze-memy, selfies, zdjęcia jedzenia i filmiki (a tak naprawdę – jakich ja mogłem mieć znajomych? Wszak bez kontaktu i z krewnymi, i z „kolegami” czasów liceum czy ze studiów, przez lata też bez pracy). Niedawno stosunkowo się upubliczniłem, wysłałem zaproszenia do paru osób z firmy, sam kilka też dostałem. I oto już to małe grono wystarczyło, by to, przed czym się chciałem schronić, zbladło wobec odkrytych innych myśli, treści. Pogarda, rasizm, stereotyp, poparcie pewnych słów i postaw – tak obrzydliwe w formie, że aż przez kilka dni nie daje mi spokoju. Jak gdyby nie wystarczał rynsztok sączący się z obozu rządzącego i szmatławców, brunatne nienawistne szczucie, potęgujące wciąż histerię, nacjonalizm. Nie, nie będziemy znajomymi, choć nasze biurka dzieli co dzień kilka metrów. Żadnych na piwo wyjść i wspólnych grilli – nic poza sferę obowiązków. „Ani nam witać się ani żegnać żyjemy na archipelagach”…

sobota, 19 sierpnia 2017
1635. Burg Tzschocha...

Tagi: fotografie
22:33, alexanderson , Zdjęcia: Spacery / Podróże
Link
piątek, 11 sierpnia 2017
1634. Darkness...

Po burzy – brak wody, nie ma prądu (bodaj w całym powiecie), a sygnał sieci komórkowych tylko zrywami, więc i Internet bardzo krótko, dopóki się bateria w telefonie nie wyczerpie. Nie obejrzysz, nie poczytasz. Zadupie i ciemnota - co w sumie opisuje coś szerszego i bardziej trwałego niż moje tu i teraz.

Polska 2017. Welcome to Dark Ages...

23:24, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
niedziela, 06 sierpnia 2017
1633. Wycieczka do Rogalina i Kórnika...

Tagi: fotografie
21:18, alexanderson , Zdjęcia: Spacery / Podróże
Link
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 83
Archiwum
Tagi