~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
środa, 28 lutego 2018
1672. Z cyklu: Przeczytane (LXXIV) - Luty...

1. Philip Roth, Kiedy była porządną dziewczyną. Przeł. C. Wojewoda, Kraków 2017;

2. Claudio Magris, Postępowanie umorzone. Przeł. J. Ugniewska, Kraków 2017;

3. Alberto Moravia, Konformista. Przeł. Z. Ernstowa, Warszawa 2014;

4. Carlos Fuentes, Wszystkie szczęśliwe rodziny. Przeł. B. Jaroszuk, Warszawa 2007;

5. Laurence Bergreen, Casanova. W świecie uwodziciela. Przeł. N. Mętrak-Ruda, Kraków 2017.

Tagi: książki
21:35, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
niedziela, 25 lutego 2018
1671. The Prodigal Son...

„Parter, a właściwie suterenę, zajmuje obecnie syn Abel, który po nieudanej próbie uniezależnienia się powrócił w wieku trzydziestu dwóch lat na łono rodziny. Powrócił z fanfarami, by nie okazać skruchy. Pastor przyjął go bez słowa. Jakby nic się nie stało. Za to Elvira, jego żona, powitała syna z entuzjazmem. Nikt nie skomentował faktu, że Abel, wprowadzając się z powrotem, przyznał, iż mimo swego wieku potrafi żyć jedynie na koszt rodziców. Jak dziecko. Tyle że dziecko przyjmuje swoją sytuację naturalnie. Z radością.

(…) Czy wciąż ma ambicje? A jeśli tak, to czy dane mu będzie je zrealizować? I gdzie »spełni się« najlepiej? W cieple domowego ogniska – a skończył już trzydzieści dwa lata – czy w wielkim, wrogim świecie, ze świadomością, że za każdą, choćby najskromniejszą aspirację przyjdzie płacić coraz większym wysiłkiem. Jak przekona samego siebie do rezygnacji z darmowej wygody i ponownego wyjścia na zewnątrz? Czy powie sobie: dość tego, Ablu Pagán, nie ma na co czekać, przyszłość to teraźniejszość? (…) Czy będzie w stanie zaprzeczyć rzeczywistości, by wynieść ją do poziomu marzeń? Czy potrafi zignorować to, co psuje obraz idealnej egzystencji Abla Pagána, farciarza nad farciarzami? A może powinien pogodzić się z tym wszystkim, co uniemożliwia mu szczęśliwe życie, szczęśliwe, to znaczy samodzielne, wolne, bez konieczności podporządkowywania się rodzinie albo zwierzchnikom? Musiał wybrać. (…) Wypalamy się, pożądając niemożliwego”

[Carlos Fuentes, Wszystkie szczęśliwe rodziny. Przeł. B. Jaroszuk].

22:04, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
piątek, 23 lutego 2018
1670. Z cyklu: Nabytki książkowe (VIII)...

22:06, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
poniedziałek, 19 lutego 2018
1669. Searious serial series...

Ostatnio serialowo mi – po długiej przerwie znowu, coraz bardziej. Do tego roku ograniczałem się jedynie do emisji w telewizji, skazany na czekanie, zmiany w programie (odcinki opuszczane, nocne godziny), sezony początkowe bez finałów, nie-bycie-na-bieżąco z popkulturą. Jednak jakieś tytuły zawsze mnie kształtowały.

Lata dziewięćdziesiąte to humor ciętego języka – „DETEKTYW REMINGTON STEELE” (z Pierce’m Brosnanem), „NA WARIACKICH PAPIERACH” (z duetem Cybill Shepherd i Bruce Willis) i wreszcie ulubiona „MURPHY BROWN” (z pyskatą Candice Bergen). Potem, w pierwszej dekadzie nowego wieku, dokonywała się na moich oczach rewolucja, kiedy to kodowane stacje w Ameryce, nie musząc liczyć się z cenzurą (wulgarność, przemoc, seks), zwiększając budżet i stawiając na nietuzinkowe pomysły scenarzystów, stopniowo wynosiły serial do poziomu kinowego filmu. Tamte tytuły wciąż są dla mnie wzorem: „RODZINA SOPRANO”, „SZEŚĆ STÓP POD ZIEMIĄ” oraz „DEXTER” do dziś zajmują podium dla najlepszych. Obok nich był jeszcze „RZYM” i „LOST”, w połowie obejrzane „GOTOWE NA WSZYSTKO”. Początek lat dziesiątych to też niepełny „HOMELAND” i „DYNASTIA TUDORÓW”. A potem drugi etap rewolucji – seriale w Internecie, lawina ich tytułów, rozmach i gwiazdy, ogólnoświatowe mody: odnotowywane, ale odkładane. Bo u mnie długa przerwa, z okazyjnymi tylko „HOUSE OF CARDS”, „HANNIBAL”, „SHERLOCK”, „TOP OF THE LAKE” i „FARGO”.

Teraz dopiero nadrabianie – jest chęć i lista, codziennie jeden-dwa odcinki. Znajomość tylu filmów oraz książek pozwala zachowywać dystans (w ocenach i zaangażowaniu), ale przynajmniej mam rozrywkę na długie miesiące. W pracy to główny temat rozmów – wyobcowany w tłumie przez fikcję wracam do realu (?)…

Obejrzane ostatnio (w całości):

„CZARNE LUSTRO” – 4 sezony;

„DARK” – 1 sezon;

„MANHUNT: UNABOMBER” – 1 sezon;

„THE END OF THE F***ING WORLD” – 1 sezon;

„ULTRAVIOLET” – 1 sezon.

Do obejrzenia (w całości lub ostatnie sezony niegdyś obejrzanych):

„22.11.63” – całość (1 sezon);

„BABYLON BERLIN” – całość (2 sezony);

„BELFER” – całość (2 sezony);

„BREAKING BAD” – całość (5 sezonów);

„DEADWOOD” – całość (3 sezony);

„DETEKTYW” – sezon 2.;

„DYNASTIA TUDORÓW” – sezony 3-4;

„FARGO” – sezon 3.;

„FORBRYDELSEN (THE KILLING)” – sezon 3.;

„GODLESS” – całość (1 sezon);

„GOMORRA” – całość (3 sezony);

„GOTOWE NA WSZYSTKO” – sezony 5-8;

„GRA O TRON” – całość (7 sezonów);

„HOMELAND” – sezony 3-7;

„HOUSE OF CARDS” – sezony 3-5;

„MINDHUNTER” – całość (1 sezon);

„MŁODY PAPIEŻ” – całość (1 sezon);

„MR. ROBOT” – całość (3 sezony);

„NARCOS” – całość (3 sezony);

„OLIVE KITTERIDGE” – całość (1 sezon);

„OPOWIEŚĆ PODRĘCZNEJ” – całość (1 sezon);

„PAKT” – całość (2 sezony);

„PEAKY BLINDERS” – całość (4 sezony);

„PENNY DREADFUL” – całość (3 sezony);

„PODWÓJNA GRA” – całość (1 sezon);

„POZOSTAWIENI” – całość (3 sezony);

„QUEER AS FOLK” – całość (5 sezonów);

„RODZINA BORGIÓW” – całość (3 sezony);

„STRANGER THINGS” – całość (2 sezony);

„SUBURRA” – całość (1 sezon);

„TABU” – całość (1 sezon);

„THE CROWN” – całość (2 sezony);

„THE FOLLOWING” – sezon 3.;

„THE KNICK” – całość (2 sezony);

„UPADEK” – całość (3 sezony);

„WATAHA” – całość (2 sezony);

„WERSAL. PRAWO KRWI” – całość (2 sezony);

„WIELKIE KŁAMSTEWKA” – całość (1 sezon);

„WIKINGOWIE” – całość (5 sezonów);

„ZAKAZANE IMPERIUM” – całość (5 sezonów).

Tagi: filmy
22:54, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
niedziela, 11 lutego 2018
1668. Now you’re stuck in a moment...

Nowa miejscówka po przemeblowaniu biura (znowu przy oknie, w rogu, na końcu sali – mniej może będę wstydził się telefonowania), nowa umowa (na czas nieokreślony), nowa pensja (3 070 brutto ze zwrotem za część biletu na dojazdy). Odchodzi wkrótce ulubiona koleżanka – znalazła inną pracę za ponad dwa tysiące więcej. Zawsze znikają ci nieliczni, do których coś mnie ciągnie. Ona ma tyle marzeń, planów – grywa w teatrze amatorów, chce uczyć się programowania, pojechać na Islandię, zna trzy języki; zaraża mnie na nowo serialami. Zawsze jej brakowało do pierwszego – teraz wreszcie pożyje, zasłużyła. Ja już nie szukam – bezpieczny w swych powtarzalnych obowiązkach, przyzwyczajony do żerowania na rodzicach, zbyt wygodny. Powiększam comiesięcznie swą lokatę – gdyby był obok bliski ktoś z językiem, to może byłyby podróże za granicę; a tak, to chyba tylko zabezpieczanie się na starość. Wpierw ich, a potem moją – przeraża mnie, że będę zdany w tym jedynie na samego siebie…

„(…) kapitulacja zawsze kusi i wielu tej pokusie ulega, godząc się, by dzień powszedni przysypywał ich śniegiem, dopóki nie utkną gdzieś na stałe, żadnych więcej przygód, zatrzymują się po prostu, dając się zasypać w nadziei, że kiedyś się przetrze i powróci jasność”

[Jón Kalman Stefánsson, Smutek aniołów. Przeł. J. Godek].

Archiwum
Tagi