~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
niedziela, 31 grudnia 2017
1661. Z cyklu: Przeczytane (LXXII) - Grudzień...

1. Hampton Sides, Ogar piekielny ściga mnie. Zamach na Martina Luthera Kinga i wielka obława na jego zabójcę. Przeł. T. Bieroń, Wołowiec 2017;

2. Ziemowit Szczerek, Siódemka, Kraków 2014;

3. Per Petterson, Nie zgadzam się. Przeł. I. Zimnicka, Warszawa 2016;

4. Błażej Brzostek, Paryże Innej Europy. Warszawa i Bukareszt, XIX i XX wiek, Warszawa 2015;

5. Jón Kalman Stefánsson, Smutek aniołów. Przeł. J. Godek, Warszawa 2015;

6. Ralf Rothmann, Umrzeć na wiosnę. Przeł. A. Zaniewska, Warszawa 2016;

7. Szczepan Twardoch, Morfina, Kraków 2017;

8. Wiktor Pielewin, T. Przeł. E. Rojewska-Olejarczuk, Warszawa 2012.

Ogółem w 2017 – 64 książki, o 12 więcej niż założone minimum (jedna na tydzień), o 9 więcej niż w 2016. Cieszy powrót do polskiej literatury, która przyniosła największe w tym roku zachwyty (Odojewski, Żulczyk, Karpowicz, Twardoch, Szczerek). Wyzwaniem na 2018 będzie utrzymanie takiego poziomu czytelnictwa przy obszernych powieściach i poważnych opracowaniach historycznych, za jakie chciałbym się zabrać…

Tagi: książki
20:42, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
sobota, 30 grudnia 2017
1660. Z cyklu: Nabytki książkowe (VI) - Zakup roku...

Ze wszystkich zakupów w tym roku  a obfity był książkowo aż za nadto (chociaż nie może być za dużo książek, jedynie zbyt mało na nie półek)  ten był spełnieniem marzeń, bo też aż kilka lat zajęło polowanie na tom pierwszy w twardej oprawie, a bez niego wstrzymywałem się z nabyciem kolejnych. I oto w ciągu kilku tygodni się udało, są wszystkie, czekają na ukazanie się czwartego... 

19:46, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
wtorek, 26 grudnia 2017
1659. Do ut des...

Pod choinką w paczkach cztery książki, w tym jedna dla mnie – i wszystkie ja kupiłem. Zabraniam innym, bo zawsze nietrafione. Obywam się bez niespodzianek, bez (aż zbyt dobrze znanych) rozczarowań. Bez współdzielenia moich pasji, wrażeń, tych-samych-na-to-samo spojrzeń. Poczucia, że ktoś mógłby mnie rozumieć – choć i bez przekonania też, że czyjeś zdanie może mnie zainteresować…

23:13, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
niedziela, 17 grudnia 2017
1658. Wady ukryte...

Już pięć wizyt u periodontologa w ostatnich tygodniach. Studenci się nade mną pochylają pod okiem profesora. Zapalny stan przyzębia – długie zabiegi oczyszczania (nowe słownictwo: furkacja, kieszonki dziąsłowe i kiretaż), wrażenie, jak gdyby coś odłupywano mi od zębów. Pierwszy raz w życiu znieczulenie, trudność w mówieniu z powodu paraliżu ust, w dwóch miejscach kilka szwów. Poważne obniżenie dziąseł i dwa ubytki kości – zanika mi część szczęki. Dziedzictwo ojca oraz dziadka, którzy stracili swoje zęby – przynajmniej mi nie grozi wyłysienie, sądząc po nich. Ale też oklepane „Zdrowia życzę!” zacznie od tej Wigilii, co za tydzień, mieć znaczenie…

„Mam raka z nagromadzenia się upokorzeń, przez które przeszłam w moim życiu. Tak dochodzi do tej choroby. Z obrzydzenia do siebie, ciało nabiera cech złośliwości i zaczyna się samobójczo pożerać”

[John Maxwell Coetzee, Wiek żelaza. Przeł. A. Mysłowska].

21:23, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
piątek, 08 grudnia 2017
1657. Narod biezmołwstwujet...

Wymienia się premiera (a w mojej pracy nie wszyscy wiedzą nawet, kto był nim do tej pory), jednak w praktyce zamiast broszek będą jedynie obrazki w PowerPoincie. A za kulisą tejże pokazówki zamach na sądy i wybory, kolejne już łamanie konstytucji, gdzie skurwysyństwo się przesłania frazesem „wzmożenia moralnego”, nieznośnie dewocyjno-buraczaną tromtadracją.

„Lud milczy” (tak Puszkin kończy „Borysa Godunowa”) – tyleż oszołomiony i bezsilny w obliczu nieprawości, co fatalistycznie pogodzony z Losem, obojętny…

niedziela, 03 grudnia 2017
1656. Z cyklu: Nabytki książkowe (V)...

21:07, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
Archiwum
Tagi