~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
sobota, 30 września 2017
1642. Z cyklu: Przeczytane (LXIX) - Wrzesień...

1. Marlon James, Krótka historia siedmiu zabójstw. Przeł. R. Sudół, Kraków 2016;

2. Monique Cottret, Zabić tyrana? Tyranobójstwo w nowożytnej Europie. Przeł. A. Gabryś i W. Prażuch, Warszawa 2012;

3. Ludmiła Ulicka, Medea i jej dzieci. Przeł. R. Bartosik i E. Bryll, Warszawa 2004;

4. Peter Burke, Fabrykacja Ludwika XIV. Przeł. R. Pucek i M. Szczubiałka, Warszawa 2011.

Tagi: książki
22:49, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
piątek, 22 września 2017
1641. The Loneliest Planet...

„W ten sposób spędziłam połowę życia, zawsze poszukując coraz bardziej odległego miejsca, doskonałej kryjówki, i taszcząc na karku ciągłe wrażenie obcości, zamieszkiwania w swego rodzaju świecie równoległym, tego, że jestem lekką planetą, daleką od wszelkich zasad, jakie kierują układami, zawsze dryfującą swoim kursem, obawiając się i jednocześnie pragnąc, żeby inni ludzie przyszli mi na ratunek”

[Enrique de Hériz, Kłamstwa. Przeł. W. Charchalis].

niedziela, 17 września 2017
1640. Surrender...

Zgadzam się zrazu, odbywam pierwsze ustalenia, a po tygodniu rezygnuję. Miałem zarządzać już formalnie, w większym zakresie niż dotychczas, wdrażać nowe projekty i ustalać, rozliczać, a nawet zwalniać i zatrudniać. Lecz wycofuję się – długa rozmowa, spisane w punktach argumenty, narastające nerwy, drżenie głosu. Odsłaniam się za bardzo, wyjawiam swe ograniczenia i problemy; nie chcę poznawać, kontaktować się, stresować. Czwarty już raz taka kapitulacja, kiedy odpowiedzialność i wyzwania, kiedy nowe. Kolejna zaprzepaszczona szansa na coś więcej. Zostaję (tymczasowo?) z tym, co jest; zostaję tu ze swoimi frustracjami ostatecznie…

„(…) nie miała powodu wierzyć, że ucieczka położy kres udręce. Żadna ucieczka nie przekreśla możliwości zabrania ze sobą bagażu zmartwień i lęków”

[Antonio Gómez Rufo, Żegnajcie, mężczyźni. Przeł. M. Płachta].

22:45, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
niedziela, 10 września 2017
1639. Z cyklu: Nabytki książkowe (II)...

21:27, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
wtorek, 05 września 2017
1638. Lo straniero...

„Krew Saamów” (Szwecja / Norwegia / Dania’2016; reż. Amanda Kernell). O tym, jak wdrukowują w ciebie pogardę do tego, co twoje; jak chcesz od siebie / swoich / swego uciec – pragniesz i dążysz za cenę wyrzeczenia. Stajesz się kimś i jednocześnie nikim, zostajesz sam ze sobą. Opresja społeczeństwa, rozpacz poszukującej świadomości – wszystko w zaciętej twarzy, w spojrzeniu bohaterki. Realizm i oniryzm; przepiękne, wstrząsające kino. I mimo całej tej lapońskiej egzotyki wiesz, czujesz, że to znowu ty – „obcy, bezdomny, nigdzie nie przynależny, nie pożądany i nie pożądający niczego” (Eugene O’Neill, Zmierzch długiego dnia. Przeł. W. Komarnicka i K. Tarnowska). Ty jednak będziesz uciekał tylko w głąb, drugi już raz się nie wyrwiesz…

22:33, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
Archiwum
Tagi