~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~
środa, 10 stycznia 2018
1663. Z cyklu: Nabytki książkowe (VII) - Historia...

Tagi: książki
22:21, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
środa, 03 stycznia 2018
1662. Nasza mała stabilizacja...

Miniony rok, dewastujący dla ustroju Polski i życia społecznego, w wymiarze osobistym wydaje się udany. Podwyżka oraz awans w pracy, Warszawa po trzech latach przerwy, kilka wycieczek (Poznań, Gołuchów, Kórnik i Rogalin, Kamieniec Ząbkowicki, Czocha, Wojsławice), 64 przeczytane książki, pięciocyfrowa suma oszczędności, od lipca wsparcie comiesięczne dla ważnych dla mnie spraw charytatywnych, politycznych (w sumie już 600 zł na PAH w Syrii, Polską Misję Medyczną – uchodźców z Aleppo, żyjących powstańców warszawskich, Szlachetną Paczkę, OKO.press i Akcję Demokrację)…

Później może niż inni, lecz chyba osiągnąłem wreszcie jakieś minimum stabilności. A przecież wciąż nie to, nie tu, nie tak – smutno, gdyby się miało na tym skończyć…

23:04, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
niedziela, 31 grudnia 2017
1661. Z cyklu: Przeczytane (LXXII) - Grudzień...

1. Hampton Sides, Ogar piekielny ściga mnie. Zamach na Martina Luthera Kinga i wielka obława na jego zabójcę. Przeł. T. Bieroń, Wołowiec 2017;

2. Ziemowit Szczerek, Siódemka, Kraków 2014;

3. Per Petterson, Nie zgadzam się. Przeł. I. Zimnicka, Warszawa 2016;

4. Błażej Brzostek, Paryże Innej Europy. Warszawa i Bukareszt, XIX i XX wiek, Warszawa 2015;

5. Jón Kalman Stefánsson, Smutek aniołów. Przeł. J. Godek, Warszawa 2015;

6. Ralf Rothmann, Umrzeć na wiosnę. Przeł. A. Zaniewska, Warszawa 2016;

7. Szczepan Twardoch, Morfina, Kraków 2017;

8. Wiktor Pielewin, T. Przeł. E. Rojewska-Olejarczuk, Warszawa 2012.

Ogółem w 2017 – 64 książki, o 12 więcej niż założone minimum (jedna na tydzień), o 9 więcej niż w 2016. Cieszy powrót do polskiej literatury, która przyniosła największe w tym roku zachwyty (Odojewski, Żulczyk, Karpowicz, Twardoch, Szczerek). Wyzwaniem na 2018 będzie utrzymanie takiego poziomu czytelnictwa przy obszernych powieściach i poważnych opracowaniach historycznych, za jakie chciałbym się zabrać…

Tagi: książki
20:42, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
sobota, 30 grudnia 2017
1660. Z cyklu: Nabytki książkowe (VI) - Zakup roku...

Ze wszystkich zakupów w tym roku  a obfity był książkowo aż za nadto (chociaż nie może być za dużo książek, jedynie zbyt mało na nie półek)  ten był spełnieniem marzeń, bo też aż kilka lat zajęło polowanie na tom pierwszy w twardej oprawie, a bez niego wstrzymywałem się z nabyciem kolejnych. I oto w ciągu kilku tygodni się udało, są wszystkie, czekają na ukazanie się czwartego... 

19:46, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
wtorek, 26 grudnia 2017
1659. Do ut des...

Pod choinką w paczkach cztery książki, w tym jedna dla mnie – i wszystkie ja kupiłem. Zabraniam innym, bo zawsze nietrafione. Obywam się bez niespodzianek, bez (aż zbyt dobrze znanych) rozczarowań. Bez współdzielenia moich pasji, wrażeń, tych-samych-na-to-samo spojrzeń. Poczucia, że ktoś mógłby mnie rozumieć – choć i bez przekonania też, że czyjeś zdanie może mnie zainteresować…

23:13, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
niedziela, 17 grudnia 2017
1658. Wady ukryte...

Już pięć wizyt u periodontologa w ostatnich tygodniach. Studenci się nade mną pochylają pod okiem profesora. Zapalny stan przyzębia – długie zabiegi oczyszczania (nowe słownictwo: furkacja, kieszonki dziąsłowe i kiretaż), wrażenie, jak gdyby coś odłupywano mi od zębów. Pierwszy raz w życiu znieczulenie, trudność w mówieniu z powodu paraliżu ust, w dwóch miejscach kilka szwów. Poważne obniżenie dziąseł i dwa ubytki kości – zanika mi część szczęki. Dziedzictwo ojca oraz dziadka, którzy stracili swoje zęby – przynajmniej mi nie grozi wyłysienie, sądząc po nich. Ale też oklepane „Zdrowia życzę!” zacznie od tej Wigilii, co za tydzień, mieć znaczenie…

„Mam raka z nagromadzenia się upokorzeń, przez które przeszłam w moim życiu. Tak dochodzi do tej choroby. Z obrzydzenia do siebie, ciało nabiera cech złośliwości i zaczyna się samobójczo pożerać”

[John Maxwell Coetzee, Wiek żelaza. Przeł. A. Mysłowska].

21:23, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
piątek, 08 grudnia 2017
1657. Narod biezmołwstwujet...

Wymienia się premiera (a w mojej pracy nie wszyscy wiedzą nawet, kto był nim do tej pory), jednak w praktyce zamiast broszek będą jedynie obrazki w PowerPoincie. A za kulisą tejże pokazówki zamach na sądy i wybory, kolejne już łamanie konstytucji, gdzie skurwysyństwo się przesłania frazesem „wzmożenia moralnego”, nieznośnie dewocyjno-buraczaną tromtadracją.

„Lud milczy” (tak Puszkin kończy „Borysa Godunowa”) – tyleż oszołomiony i bezsilny w obliczu nieprawości, co fatalistycznie pogodzony z Losem, obojętny…

niedziela, 03 grudnia 2017
1656. Z cyklu: Nabytki książkowe (V)...

21:07, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
czwartek, 30 listopada 2017
1655. Z cyklu: Przeczytane (LXXI) - Listopad...

1. Ziemowit Szczerek, Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian, Kraków 2017;

2. Richard Flanagan, Pragnienie. Przeł. M. Świerkocki, Kraków 2017;

3. Ignacy Karpowicz, Gesty, Kraków 2015;

4. Jón Kalman Stefánsson, Niebo i piekło. Przeł. P. Czarnecki, Warszawa 2011;

5. Szczepan Twardoch, Król, Kraków 2017;

6. Maciej Bernatowicz, Hiszpania. Fiesta dobra na wszystko, Warszawa 2017;

7. Karol Mórawski, Warszawa. Dzieje miasta, Warszawa 2017.

Tagi: książki
21:42, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
wtorek, 28 listopada 2017
1654. Disce puer...

„– (…) powinieneś może oderwać się od lektury wszystkiego, co do tej pory napisano.

– I co miałbym robić w wolnym czasie?

– Dotknąć życia”

[Philip Roth, Nauczyciel pożądania. Przeł. J. Spólny].

22:19, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
niedziela, 26 listopada 2017
1653. Fucking Saturday Hardcore Bummer...

Pojechać wreszcie po tygodniach wyczekiwań do Wrocławia (tego miejskiego, w Centrum, a nie na stadionowym wygwizdowie, gdzie dnia każdego przychodzi mi korposzczurować), co by przez chwilę choć odetchnąć aurą odmienną niźli rodzime Pierdziszewo, z planami-nadziejami na zakupy – kolejny tom „Historii kina” oraz przynajmniej trzy, już upatrzone wcześniej, tytuły w Dedalusie – a tu black-Friday’owy weekend jeszcze i szansa, co by 3 za 2 w Empiku, tymczasem sobie nową kartę przez błędny PIN zablokowałem w bankomacie (bo chciałem się upewnić co do kodu, by się przy kasie nie wygłupić w razie czego): w sobotę bank zamknięty, na jego stronie w Internecie konserwacja, na Infolinii „przepraszamy, ale wszyscy nasi konsultanci są zajęci”, a w aplikacji bankowej na telefon brak tej opcji, którą wskazuje Google. No to się przejechałem – w portfelu wystarczyło jedynie na kwartalnik „Książki” zamiast na cztery książki. Prawdziwie czarny weekend…

22:49, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
sobota, 18 listopada 2017
1652. Busy anyway...

„Kto nie jest zajęty życiem, ten jest zajęty umieraniem”

[Javier Cercas, Prędkość światła. Przeł. E. Zaleska].

22:14, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
poniedziałek, 13 listopada 2017
1651. Day by day...

„(…) żyć dzień po dniu to najskuteczniejszy sposób, żeby w ogóle nie żyć”

[Marlon James, Krótka historia siedmiu zabójstw. Przeł. R. Sudół].

21:48, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
poniedziałek, 06 listopada 2017
1650. Pochwała nudy...

„[16 II 1930] (…) mój umysł pracuje w bezczynności. Nicnierobienie jest dla mnie być może najpłodniejszym zajęciem”

[Virginia Woolf, Chwile wolności. Dziennik 1915-1941. Przeł. M. Heydel].

22:53, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
wtorek, 31 października 2017
1649. Z cyklu: Przeczytane (LXX) - Październik...

1. Jakub Żulczyk, Ślepnąc od świateł, Warszawa 2015;

2. Olga Tokarczuk, Prawiek i inne czasy, Kraków 2017;

3. Ignacy Karpowicz, Niehalo, Kraków 2015;

4. Hagen Schulze, Państwo i naród w dziejach Europy. Przeł. D. Lachowska, Warszawa 2012;

5. Tom McCarthy, Resztki. Przeł. J. Malinowski, Warszawa 2013;

6. Joanna Czeczott, Petersburg. Miasto snu, Wołowiec 2017.

Tagi: książki
21:58, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
niedziela, 29 października 2017
1648. Z cyklu: Nabytki książkowe (IV)...

Tagi: książki
22:43, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
środa, 25 października 2017
1647. Dwa lata „dobrej zmiany”...

„– To straszni ludzie, źli ludzie – rzekła (…). – Ja ich znam. Wychowałam się wśród takich. Gdyby wygrali, to byłby nie tylko wstyd – to mogłoby się okazać tragedią. W tym kraju zwrot w prawo oznacza zamianę instytucji politycznych na moralność – ich moralność. Seks i Bóg. Ksenofobia. Kultura powszechnej nietolerancji…

(…) ten kraj jest rajem ignorancji. Wiem coś o tym, pochodzę z samych jej źródeł. (…) To bardzo zacofany kraj, ludzie łatwo dają się nabrać (…)”

[Philip Roth, Duch wychodzi. Przeł. J. Kozak].

22:24, alexanderson , Polityka / Historia / Polska
Link
piątek, 20 października 2017
1646. Żywa pochodnia...

Okrzykną go wariatem lub skażą na przemilczenie, ale ja podpisuję się pod każdym jego słowem.

Treść manifestu Obywatela, który 19 X 2017 dokonał samopodpalenia pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie:

„1. Protestuję przeciwko ograniczaniu przez władzę wolności obywatelskich.

2. Protestuję przeciwko łamaniu przez rządzących zasad demokracji, w szczególności przeciwko zniszczeniu (w praktyce) Trybunału Konstytucyjnego i niszczeniu systemu niezależnych sądów.

3. Protestuję przeciwko łamaniu przez władzę prawa, w szczególności Konstytucji RP. Protestuję przeciwko temu, aby ci, którzy są za to odpowiedzialni (m.in. Prezydent) podejmowali jakiekolwiek działania w kierunku zmian w obecnej konstytucji – najpierw niech przestrzegają tej, która obecnie obowiązuje.

4. Protestuję przeciwko takiemu sprawowaniu władzy, że osoby na najwyższych stanowiskach w państwie realizują polecenia wydawane przez bliżej nieokreślone centrum decyzyjne związane z Prezesem PiS, nieponoszące za swoje decyzje odpowiedzialności. Protestuję przeciwko takiej pracy w Sejmie, kiedy ustawy tworzone są w pośpiechu, bez dyskusji i odpowiednich konsultacji, często po nocach, a potem muszą być prawie od razu poprawiane.

5. Protestuję przeciwko marginalizowaniu roli Polski na arenie międzynarodowej i ośmieszaniu naszego kraju.

6. Protestuję przeciwko niszczeniu przyrody, szczególnie przez tych, którzy mają ją chronić (wycinka Puszczy Białowieskiej i innych obszarów cennych przyrodniczo, forowanie lobby łowieckiego, promowanie energetyki opartej na węglu).

7. Protestuję przeciwko dzieleniu społeczeństwa, umacnianiu i pogłębianiu tych podziałów. W szczególności protestuję przeciwko budowaniu »religii smoleńskiej« i na tym tle dzieleniu ludzi. Protestuję przeciwko seansom nienawiści, jakimi stały się »miesięcznice smoleńskie« i przeciwko językowi nienawiści i ksenofobii wprowadzanemu przed władze do debaty publicznej.

8. Protestuję przeciwko obsadzaniu wszystkich możliwych do obsadzenia stanowisk swoimi ludźmi, którzy w większości nie mają odpowiednich kwalifikacji.

9. Protestuję przeciwko pomniejszaniu dokonań, obrzucaniu błotem i niszczeniu autorytetów, takich jak np. Lech Wałęsa, czy byli prezesi TK.

10. Protestuję przeciwko nadmiernej centralizacji państwa i zmianom prawa dotyczącego samorządów i organizacji pozarządowych zgodnie z doraźnymi potrzebami politycznymi rządzącej partii.

11. Protestuję przeciwko wrogiemu stosunkowi władzy do imigrantów oraz przeciw dyskryminacji różnych grup mniejszościowych: kobiet, osób homoseksualnych (i innych z LGBT), muzułmanów i innych.

12. Protestuję przeciwko całkowitemu ubezwłasnowolnieniu telewizji publicznej i niemal całego radia, i zrobieniu z nich tub propagandowych władzy. Szczególnie boli mnie niszczenie (na szczęście jeszcze nie całkowite) Trójki – radia, którego słucham od czasów młodości.

13. Protestuję przeciwko wykorzystywaniu służb specjalnych, policji i prokuratury do realizacji swoich własnych (partyjnych bądź prywatnych) celów.

14. Protestuję przeciwko nieprzemyślanej, nieskonsultowanej i nieprzygotowanej reformie oświaty.

15. Protestuję przeciwko ignorowaniu ogromnych potrzeb służby zdrowia.

Protestów pod adresem obecnych władz mógłbym sformułować dużo więcej, ale skoncentrowałem się na tych, które są najbardziej istotne, godzące w istnienie i funkcjonowanie całego państwa i społeczeństwa.

Nie kieruję żadnych wezwań pod adresem obecnych władz, gdyż uważam, że nic by to nie dało.

Wiele osób mądrzejszych i bardziej znanych ode mnie, podobnie jak wiele instytucji polskich i europejskich wzywało już te władze do różnych działań i niezmiennie te apele były ignorowane, a wzywający obrzucani błotem. Najpewniej i ja za to, co zrobiłem też takim błotem zostanę obrzucony. Ale przynajmniej będę w dobrym towarzystwie.

Natomiast chciałbym żeby Prezes PiS oraz cała PiS-owska nomenklatura przyjęła do wiadomości, że moja śmierć bezpośrednio ich obciąża i że mają moją krew na swoich rękach.

Wezwanie swoje kieruję do wszystkich Polek i Polaków, tych którzy decydują o tym kto rządzi w Polsce, aby przeciwstawili się temu, co robi obecna władza i przeciwko czemu ja protestuję.

I nie dajcie się zwieść temu, że co jakiś czas działalność władz uspokaja się i daje pozór normalności (jak choćby ostatnio) – za kilka dni czy tygodni znowu będą kontynuować ofensywę, znowu będą łamać prawo. I nigdy nie cofną się i nie oddadzą tego, co już raz zdobyli.

Wprawdzie to już dość wyświechtane powiedzenie, ale bardzo tutaj pasuje: Jeśli nie my, to kto? Kto jak nie my, obywatele, ma zrobić porządek w naszym kraju? Jeśli nie teraz, to kiedy?

Każda chwila zwłoki powoduje, że sytuacja w kraju staje się coraz trudniejsza i coraz trudniej będzie wszystko naprawić.

Przede wszystkim wzywam, aby przebudzili się ci, którzy popierają PiS – nawet jeśli podobają się wam postulaty PiS-u, to weźcie pod uwagę. że nie każdy sposób ich realizacji jest dopuszczalny. Realizujcie swoje pomysły w ramach demokratycznego państwa prawa, a nie w taki sposób jak obecnie.

Tych, którzy nie popierają PiS, bo polityka jest im obojętna albo mają inne preferencje, wzywam do działania – nie wystarczy czekać na to co czas przyniesie, nie wystarczy wyrażać niezadowolenia w gronie znajomych, trzeba działać. A form możliwości jest naprawdę dużo.

Proszę was jednak, pamiętajcie, że wyborcy PiS to nasze matki, bracia, sąsiedzi, przyjaciele i koledzy. Nie chodzi o to żeby toczyć z nimi wojnę (tego właśnie by chciał PiS) ani »nawrócić ich« (bo to naiwne), ale o to, aby swoje poglądy realizowali zgodnie z prawem i zasadami demokracji. Być może wystarczy zmiana kierownictwa partii.

Ja, zwykły, szary człowiek, taki jak wy, wzywam was wszystkich – nie czekajcie dłużej. Trzeba zmienić tę władzę jak najszybciej, zanim doszczętnie zniszczy nasz kraj; zanim całkowicie pozbawi nas wolności.

A ja wolność kocham ponad wszystko. Dlatego postanowiłem dokonać samospalenia i mam nadzieję, że moja śmierć wstrząśnie sumieniami wielu osób, że społeczeństwo się obudzi i że nie będziecie czekać, aż wszystko zrobią za was politycy – bo nic nie zrobią!

Obudźcie się! Jeszcze nie jest za późno!”

22:46, alexanderson , Polityka / Historia / Polska
Link
wtorek, 17 października 2017
1645. Schloss Kamenz...

Tagi: fotografie
22:35, alexanderson , Zdjęcia: Spacery / Podróże
Link
środa, 11 października 2017
1644. Długie trwanie...

„Niektórzy nigdy w niczym nie uczestniczą. Życie im się przydarza. Trwają dzięki tępemu uporowi i gniewem albo przemocą odpowiadają na wszystko, co mogłoby ich wydobyć z pełnego urazy złudzenia bezpieczeństwa”

[Frank Herbert, Kapitularz Diuną. Przeł. M. Michowski].

22:27, alexanderson
Link
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 87
Archiwum
Tagi