~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~

Wpisy z tagiem: Pasternak_Borys

niedziela, 14 listopada 2010
866. A + B = ?...

  

I choć ja sam nie czuję wciąż potrzeby odpowiedzi, nie widzę też, bym kiedyś mógł ją znaleźć – nurtują nas ostatnio te pytania: kim wzajem dla siebie jesteśmy, kim moglibyśmy być, co dalej? Jak nazwać i określić, jakie zobowiązania podjąć? To takie przecież inne niźli u wszystkich innych… Za parę lat, gdy wróci – bo jeśli, to mogłaby dla mnie – czy teraz, na odległość; wyłącznie, luźno, razem? W partnerstwie czy jak gej z dziewczyną, z możliwą obecnością jakichś trzecich…

Wiem tylko, jak mi dobrze, ile szczęścia z tego czerpię – tyle że krótkie chwile pomiędzy miesiącami rozstań; że koszty, życia plany, że płeć, brak tej maleńkiej iskry… Ale ta radość, uśmiech, spacery i rozmowy, ta absolutna więź porozumienia, czułości przed zaśnięciem… Gdyby tak mogło trwać, gdyby nam wystarczało – dwojgu skrzywdzonych przez los, oddanych sobie, mocno kochających…

   

                         „O, nie przejmuj się, nie płacz daremnie,

                         Nie dręcz serca, co siły już traci.

                         Tyś w mej piersi, tyś żywa, tyś we mnie

                         Jak oparcie, jak los, jak przyjaciel”

                                             [Borys Pasternak. Przeł. S. Pollak].

   

sobota, 31 maja 2008
436. W rozkroku

  

Dni sprowadzone do zajęć pojedynczo-jałowych, kondycję wyczerpujących, w czasie rozkładanych. Wczoraj odsłaniałem nogi, dziś pozorowałem sprzątanie, jutro będę notować, by pojutrze nauczać…

  

J. pisze w swoje urodziny: „nie wolno żyć tylko oczekiwaniem, jakby w poczekalni, nie wolno myśleć, że to wszystko się dopiero zacznie, że to dopiero od jutra będzie lepiej, piękniej”. Ale jak zacząć działać, jeśli straciło się wiarę w jutro? Jak żyć z pragnieniem śmierci?... Wciąż w rozkroku, w pół drogi, nie w poczekalni nawet, a jeszcze przed progiem…

  

Ł. usilnie zaprasza mnie na czerwcowy tydzień do Warszawy – a ja nie boję się podróży, osoby ani miejsca, tylko własnej decyzji. Wiem przecież, jaka być musi – choć nie powinna…

   

                    „Bo porządku rzeczy się nie zwalczy,

                    Droga już ku swemu fatum bieży.

                    Jestem sam – dokoła pełno fałszu.

                    To nie takie proste – życie przeżyć”

                              [Borys Pasternak, Hamlet. Przeł. E. Rojewska-Olejarczuk].

  

Zanim gdzieś sam pojadę, muszę nauczyć się w ogóle wychodzić z domu...

  

sobota, 03 marca 2007
203. Prawda

  

Oglądam film Wszyscy albo nikt (Chiny’1999), reż. Yimou Zhang. Historia zdawałoby się nieefektowna (13-letnia nauczycielka na głębokiej prowincji), opowiedziana w sposób najprostszy z możliwych, a jednak przykuwa przed ekranem i z każdą minutą wciąga coraz bardziej. Cóż tak porusza? – życiowa prawda? obraz nędzy? zagubienie dzieci? egzotyka tak odległa, tak bliska?

Ostatnia scena – dzieci zapisujące na tablicy pojedyncze ideogramy, oznaczające podstawowe elementy rzeczywistości ludzkiej – przepiękna, niemalże kino w stanie czystym. Niczym dotknięcie jakiejś tajemnicy, odkrycie czegoś, co jest tuż obok nas, co sobie uświadamiamy, lecz nie potrafimy tego wyrazić. Największe sceny w historii kina są właśnie o tym. A przy tym absolutny ascetyzm formalny – poezja...

  

                         „Bo wiedząc o swym pokrewieństwie

                         Z wszystkim, co jest i będzie potem,

                         Musi się w końcu jak w herezję

                         W niewiarygodną wpaść prostotę”

                                                  [Borys Pasternak. Przeł. W. Woroszylski]

  

środa, 18 stycznia 2006
29. Czekanie

  

Coraz rzadziej. Coraz mniej. Coraz ciszej.

  

Nie ma tu wydarzeń z zewnątrz, bo żyję tylko w sobie samym.

Ale i to życie się wyczerpuje. Nie starczam już samemu sobie.

Pustka. Ciemność. Cisza.

  

               Jakby ta cisza, jak gdyby ten bezkres –

               Telegraficzne elegizmu drgnienia

               Były czekaniem miast krzyku: »Gdzie jesteś?«

               Lub echem innego milczenia.

                              [Borys Pasternak. Przeł. W. Grodzieńska]

  

Dlaczego zapamiętałem inaczej – „echem innego istnienia”?

Tęsknię za tobą. Gdzieśkolwiek jest, jeśliś jest…

  

Archiwum
Tagi