~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~

Wpisy z tagiem: Sołogub_Fiodor

poniedziałek, 03 lipca 2006
95. Lot

  

Wzbijam się w niebo o świcie i lecę wprost ku słońcu, nie widząc nic, oślepiony jego promieniami. Wzlatuję ponad przyziemność, niesiony marzeniami, które nie znają żadnych ograniczeń i które, snute od lat najmłodszych, przybrały postać ogromnych niezmierzonych projektów – tym większych i bardziej zuchwałych, im bardziej są fantastyczne i nie do zrealizowania.

Lecę wśród swoich światów, otoczony swoimi duchami, w towarzystwie swoich demonów. Lecę w nadziei, że znajdę to, czego nie ma, że uchwycę to, co jest mi niedostępne, że choć w marzeniu osiągnę to, czego nie osiągnę, stworzę sobie iluzję życia, którym nie żyję naprawdę.

Wszystkie siły zużywam na ten lot i gdy już ich nie starcza, gdy ramiona mdleją i siłę ciążenia odczuwa się całym sobą, poddaję się wreszcie i spadam wpatrzony w czerwone słońce na zachodzie. I wtedy, tuż przed tym, jak moja krew zbryzga szare kamienie na dole, w słońcu Ciebie dostrzegam. W ognistej kuli uśmiechasz się do mnie i wyciągasz promienie ramion…

  

     Biorę kawałek życia, toporny i nędzny, i tworzę z niego słodką legendę,

     bo jestem – poetą.

                         [Fiodor Sołogub, Legenda tworzona. Przeł. alexanderson]

  

poniedziałek, 26 grudnia 2005
19. Wyniosłość

  

Ta postronność, o której dwa razy poprzednio, to także chłód, smutek, raczej odstręczanie niż zjednywanie sobie ludzi.

Przywiązuję się do nich, ale czy kiedykolwiek kochałem? Chyba nie.

Lubią mnie, ale czy ktoś mnie kiedyś kochał? Na pewno nie.

Ten głód uczucia.

Ta niezdolność do uczynienia kroku.

Do życia wśród ludzi. Z ludźmi. Dla ludzi.

Do samodzielności i dorosłości...

Samotność. Egoizm. Pycha.

    

                    Pokochać go nikomu się nie chciało,

                    I nikt też nie mógł go zupełnie znienawidzić.

                    Nierozpoznanym przejść przez życie – jego los,

                    Nie działać, nie żyć, lecz dokładnie wszystko widzieć.

                                        [Fiodor Sołogub. Przeł. alexanderson]

  

Archiwum
Tagi