~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~

Wpisy z tagiem: Owidiusz

piątek, 03 stycznia 2014
1342. Video meliora proboque, deteriora sequor...

  

Od początku roku żelazna dyscyplina: wstawanie jeszcze przed świtaniem, wielogodzinny spacer, czekanie na bezludny kadr, właściwy kolor nieba. Pogoda niezbyt dopisuje, ciało – choć przecież rekordowo ciepło – wciąż przemarza, sprzęt i umiejętności nie najlepsze. Ale to poświęcenie i cierpliwość, obsesja powracania, szukanie właściwej pory dnia i roku, oświetlenia – dopominają się nagrody, chwilami pozwalają otrzeć się o świetność

Jedyne, co mi sprawia radość, jest tym, co zgubi, odciąga od (szukania) pracy, nie da tu długo zostać

  

„(...) nie robił niczego z jakimś umiarem, lecz we wszystko, co przedsięwziął, wkładał dużo wysiłku, napięcia, zapału.

Jeśli więc kogoś lubił, miłość jego nie miała miary, jeśli nie znosił, opowiadał w sposób wielce tragizujący i pełen podrażnienia o nieszczęściach, których padł ofiarą z jego strony, i wyobrażał sobie inne. Jeśli miał jakieś zamiłowanie, nikt nie mógł przewidzieć, do jakiego stopnia przesady go doprowadzi”

                         [Michał Psellos, Kronika. Przeł. O. Jurewicz].

  

środa, 08 kwietnia 2009
589. "Les fleurs du mal" - czyli Zbrodnia i kara...

   

               MAMKA:

               (…) Pożerana trwogą,

               Wspaniałość twą nieznaną ukrywasz dla kogo

               I czczy sekret twojego bytu?

   

               HERODIADA:

                                                       Dla mnie samej.

   

               MAMKA: 

               Smutny kwiat, co sam rośnie i nic go nie mami

               Oprócz własnego cienia nad wód monotonią

                              [Stéphane Mallarmé, Herodiada. Przeł. R. Matuszewski].

  

Nie przejmował się brakiem potencjalnych choćby absztyfikantów − wmawiał sobie, że umyślnie ich do siebie nie dopuszcza, że i tak żaden z nich nie będzie takim, jaki być powinien, że on jest ponad takie potrzeby. Aż nieoczekiwanie znalazł to, co miało w ogóle nie zaistnieć − i zrozumiał, jak straszliwą pokutę za swój grzech przyjdzie mu odtąd ponosić…

  

„Tak zrażał sobie Narcyz wszystkie nimfy zewsząd, i te, co z fal, i te, co z gór pochodzą. Tak i chłopców odrzucał. Wreszcie jeden wzgardzony wzniósł ręce do nieba mówiąc:

Niech i on kocha, nie będąc kochanym

               [Publius Ovidius Naso, Metamorfozy. Przeł. A. Kamieńska].

  

czwartek, 08 czerwca 2006
85. Quod petis est nusquam...

  

Czego tak naprawdę pragniesz? Czego chcesz?

Na co liczysz? O czym marzysz? Jakie są twoje nadzieje?

W czym pokładasz ufność? Czy znajdujesz spokój? Komu wierzysz?

Co ci daje siłę? Co jest źródłem twojej słabości?

Co możesz zaoferować? Czego dać nie możesz?

Jak długo jeszcze wytrzymasz? Kiedy wytrzymywać przestałeś?

Za czym tęsknisz? Do czego się modlisz?

Co jest tą mgłą, która rozwiewa ci się między palcami?

  

                    To, czego szukasz, nigdzie nie istnieje…

                                        [Owidiusz, Przemiany].

  

Tagi: Owidiusz
23:58, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
Archiwum
Tagi