~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~

Wpisy z tagiem: Lezama Lima_Jose

sobota, 16 lipca 2011
970. Disappearance...

  

„Jakie to dziwne, jak mija miłość. Nagle wszystko staje się szare, zimne, zrozumiałe, trzeźwe i obce”

                    [Imre Kertész, Likwidacja. Przeł. E. Sobolewska].

  

Zachowuję się absurdalnie i egoistycznie, a samotny i zaklęty w kręgu własnych myśli dramatyzuję jedynie całą sytuację. A jednak stało się coś strasznego. Gdzieś podziała się ta spontaniczność, czułość, radość z przywoływania kilkadziesiąt razy dziennie Jej imienia – najlepsze, co w życiu mnie spotkało. I nie śmiem teraz nawet spojrzeć w oczy, przemówić słowem, rozeznać własnych uczuć. Dlaczego tak się dzieje, dlaczego nam to robię?...

Była najlepszą Anią na świecie – powtarzałem ciągle, – jak mam o Niej myśleć teraz w inny sposób?…

 

                    „Ach, że też umykasz w chwili,

                    W której zbliżyłaś się niemal już do określenia”

                                        [José Lezama Lima. Przeł. A. Komorowski].

  

Archiwum
Tagi