~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~

Wpisy z tagiem: Padilla_Ignacio

wtorek, 10 czerwca 2008
441. Furioso

  

Dziś miesza się z wczoraj. Żaden dzień nie jest na tyle wyjątkowy, by samodzielnie zaistnieć w mojej pamięci...

  

Na Wyspie Piasek próby do Otella Verdiego – imponująca scenografia-twierdza, armaty na jednym z mostków, amfiteatralna widownia, tłumy słuchaczy-spacerowiczów. W tym wszystkim sama operowa muzyka wydaje się najmniej interesująca.

Na ostatnich zajęciach w swoim życiu dostaję gwałtownego ataku kaszlu – zupełnie nie mogę oddychać, coś dławi mnie do łez, obficie zalewających zaczerwienioną twarz. Dopiero po jakimś czasie orientuję się, że siedzimy przy zamkniętych oknach. Jedna ze studentek podnosi głowę znad testu i długo przypatruje się, jak płaczę...

Wcześniej, rano, na ulicy włącza mi się alarm: „Uwaga! Rozebrany chłopiec na balkonie na godzinie pierwszej!” Potem kupuję sobie spodenki do kolan. Ładnie opalone młode buzie na peronach...  

  

Cokolwiek bym jednak ujrzał, zrobił, przeżył, każdy mój dzień jest koszmarem. Nieustającym gniewem, niemym krzykiem bezsilności. Nosi mnie. Być może dlatego właśnie czytam o zamienianiu się życiorysami i labiryncie kolejnych wcieleń-masek…

  

„Pod pozorną porywczością, z jaką reagował na przeciwności losu, krył się człowiek niezwykle opanowany, zdolny latami czekać na właściwy moment, by zadać wymarzony cios. Zazwyczaj milczący, w domowym zaciszu pozwalał sobie czasem na nagłe wybuchy wściekłości, upodabniające go do beczki strzelniczego prochu, w której tkwił zdający się nigdy nie gasnąć lont. Nie były to nigdy napady spontaniczne – raczej skutek ciągłego monologu, jaki prowadził z własną świadomością człowieka pokonanego; człowieka, który – ręczę za to – wykułby tunel w bazaltowej skale, byle tylko móc odzyskać światło odjęte mu w młodości”

                    [Ignacio Padilla, Amphitryon. Przeł. M. Płachta].

  

Archiwum
Tagi