~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~

Wpisy z tagiem: Brzozowski_Stanisław

piątek, 27 czerwca 2008
450. Mea culpa

  

Trzeba być chłopcem, żeby stać się mężczyzną…

Trzeba uczyć się słów i emocji, od lat najmłodszych, niepostrzeżenie (a nie teraz, gdy wiem), we wspólnych zabawach, zbiorowych fascynacjach i modach, podczas nocnych powrotów z dyskotek do domu rozgniewanych naszym spóźnieniem rodziców, w czasie wakacyjnych kolonii, przy kopaniu piłki, w leżeniu na trawie, podczas wielogodzinnych rozmów i spacerów, upicia się pierwszym piwem, podpatrywania dziewczyn w szatni sportowej, mokrych snów o kolegach z boiska, poznawania reakcji własnego ciała, uświadamiania sobie własnych pragnień, snucia planów na przyszłość, przy świadomości, że jest jakaś przyszłość i trzeba o nią zadbać…

Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego mnie to ominęło, jak to możliwe, bym tego wszystkiego nie odczuł, nie zaznał, nigdy o tym nawet nie pomyślał? Dlaczego nikt mi tego nie powiedział, bo przecież wiem tylko to, co zostanie mi objaśnione z zewnątrz… „Dlaczego mnie tak zostawiono, dlaczego skazano na ugorowanie, na bezpłodną fermentację – całe warstwy, całe zakresy mej duszy” [Stanisław Brzozowski, Pamiętnik]. Jak można było obudzić się dopiero teraz, gdy utrwaliło się już tak wiele złych nawyków i zahamowań, gdy to promienne, co niegdyś się tliło, zgasło?...

To chyba jakiś rodzaj autyzmu, stłumienia siebie, emocjonalne kalectwo, brak instynktu, duchowa i fizyczna impotencja, nieumiejętność oddychania, od której cała ta pisanina się zaczęła...

Wina moja jest niewybaczalna właśnie dlatego, że nie da się nią obarczyć nikogo innego. Próbuję zatem chociaż zapomnieć…

  

W lipcu mam nadzieję na spotkanie z trzema osobami, z czego dwie mam dopiero poznać – zaczynam uczyć się mówić. I potrzebuję pomocy…

  

Archiwum
Tagi