~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~

Wpisy z tagiem: Prus_Bolesław

piątek, 17 lipca 2009
646. Rien ne va plus...

  

Niezwykłe popołudniowe zmęczenie w dniach ostatnich, senność, apatia, ociężałość… To przez ten upał, przez tę sytuację…

Stąd wycofywanie się z kolejnych – miejsc, szans, kontaktów. Bo to niczemu nie służy, bo nie dostaję tego, co bym chciał, czego potrzebuję, co mi niezbędne. I najwidoczniej wszyscy tak funkcjonują w moim świecie – zadowalając się półśrodkami, biorąc, co się trafi, bo innego nie będzie, użerając i zaharowując na te żałosne namiastki, a najczęściej i tak nie dostając nawet tego. Innych wzorców nie mam, dodatkowych sensów nie widzę. Radość, szczęście i spełnienie to gdzieś za siedmioma górami, gdzie zawsze pogoda dla bogaczy, lecz nie tu, nie tu…

Skoro życie nie gra fair, to i ja nie zamierzam. Zmarnuję je sobie do szczętu – i bez wysiłku. Zostanie mi tylko zawiść, wstyd i gniew…

  

»A zawód, jaki zrobisz ludziom, którzy w tobie położyli nadzieję?...«

»Zawód?... Alboż mnie samego nie spotkał zawód?...«

(…) Czuł w duszy dziwną pustkę, a na samym jej dnie coś jakby kroplę piekącej goryczy. Żadnych sił, żadnych pragnień, nic, tylko tę kroplę tak małą, że jej niepodobna dojrzeć, a tak gorzką, że cały świat można by nią zatruć”

                                   [Bolesław Prus, Lalka].

  

21:59, alexanderson , Zbędność / Ja-inny
Link
Archiwum
Tagi