~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~

Wpisy z tagiem: Beckett_Samuel

niedziela, 13 grudnia 2009
715. Incurable...

  

„Mawiała życzliwie, że to czy tamto mu przejdzie (…), ale przez cały czas w gruncie rzeczy sądziła, że nie ma dla niego nadziei, że jak na jej gust jest w ogóle zbyt nieodwracalnie naiwny, zbyt trwale samolubny, wierny sobie, że bez przerwy próbuje być takim, jakim sobie siebie wyobraził, niepoprawny skrupulant w niewoli własnych nędznych standardów, nieszczęsny, oto, co o nim myślała, nieszczęsny, o to jej chodziło”

[Samuel Beckett, Sen o kobietach pięknych i takich sobie. Przeł. B. Kopeć-Umiastowska i S. Magala].

  

wtorek, 18 sierpnia 2009
661. Ab realibus ad realiora...

  

W Śnie o kobietach pięknych i takich sobie Samuela Becketta znajdujemy taki oto ustęp: „Może to przedwczesne. Może zapisaliśmy to zbyt wcześnie. Ale niech tak zostanie” [przeł. B. Kopeć-Umiastowska i S. Magala]. Ta pierwsza powieść dwudziestosześcioletniego pisarza, wydana dopiero po jego śmierci, okazuje się najbardziej bełkotliwym utworem, z jakim zdarzyło mi się dotąd zetknąć. Marnuję na to coś ponad tydzień, w efekcie tracąc siły na czytanie w ogóle…

Coś tam jednak udaje się zaliczyć w międzyczasie – kolejno idą: Szatańskie tango László Krasznahorkaia, Ojciec i ojciec Karela van Loona, Likwidacja Imre Kertésza, Matka odchodzi Tadeusza Różewicza, Utajona harmonia Mariny Mayoral, Martwa natura z wędzidłem Zbigniewa Herberta, Trzynasta dama José Carlosa Somozy. Permanentna wyliczanka, która niczemu dobremu nie służy…

  

Moja odwieczna niechęć do zbiorów opowiadań – wszystko przez ten nawyk czytania od razu, w całości. Mile jednak zaskakują dwa tomy Julio Cortázara – wciągają, trzymają w napięciu, wywołują uśmiech przy końcowych puentach. A w Magii Sándora Máraia zakładka utknęła gdzieś wiele tygodni temu – bo takie to dziewiętnastowieczne, choć niby tam i tu nierealność, czwarty wymiar, oniryzm. Co przecież, w gruncie rzeczy, podoba się, bo my daily life is not at all interesting… 

   

                    „Tajemniczeją rzeczy, fantastycznieją zdania, 

                    I mówić coraz trudniej, i milczeć coraz boleśniej”

                                                  [Julian Tuwim, Życie codzienne].

  

Archiwum
Tagi