~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~

Wpisy z tagiem: Haszek_Jaroslav

czwartek, 18 marca 2010
758. Kick out...

  

„– A to nam zabili Ferdynanda” [Jaroslav Hašek, Przygody dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej. Przeł. P. Hulka-Laskowski].

  

W ciągu tych sześciu miesięcy w firmie byłem już świadkiem zwolnienia jednego z menadżerów i z dnia na dzień odwołania prezesa – dziś w trybie równie nagłym mój dział stracił swego kierownika. Niedopuszczalna dla mnie forma, w jakiej się to odbyło: w trzy minuty odebrano człowiekowi laptopa i telefon, ledwie pozwolono uścisnąć dłonie członkom zespołu i drzwi się za nim zatrzasnęły. Szereg spraw rozgrzebanych, stopień zaawansowania kluczowych projektów nieznany, dział – co chwilę obarczany nowymi obowiązkami i rzucaniem kłód pod nogi – dodatkowo osłabiony…

Atmosfera pełnego zaskoczenia, choć od dawna się na to zanosiło – swoim kunktatorstwem, beztroską i nieznajomością procedur eks wzbudzał dość powszechną irytację. Sęk w tym, że ja akurat miałem z nim świetny układ (może dlatego właśnie, że był taki – jaki i ja, przynajmniej czasem, bywam). Zawdzięczam mu postażowe tutaj pozostanie, premię, nadzieje na przedłużenie umowy (a tym samym na przyszłoroczne warszawskie wielkie plany), wreszcie dowody sympatii i uznania. Teraz zaś nie wiem już, co będzie… A może jednak – nieco wbrew Hamletowi – uda się maluczkim ujść spomiędzy ostrzy potężnych szermierzy?...

  

19:42, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
Archiwum
Tagi