~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~

Wpisy z tagiem: Ginsberg_Allen

czwartek, 15 kwietnia 2010
769. Spectres in the Fog...

  

Od miesięcy już, świadomie lub bezwolnie, kładąc się do snu i budząc rano, wyobrażam sobie leżącego obok chłopca – jakby było, gdyby tak choć raz z tym drugim, jakby było, gdyby z nim już zawsze. Mówię mu „dobranoc” lub „dzień dobry”, widzę ciało przezroczyste, niekonkretne (czasem tylko twarz wyraźna, znane imię – tak wspomnienie zabronione się kołacze), usiłuję objąć ręką i przytulić, i całować się, ocierać, dotknąć. Mgła się zaraz wplata między palce, gdzieś ulata, się rozwiewa, znika. I jak On jest tylko cieniem, widmem pragnień, tak i wizja, co się w łóżku robi, nie sięga daleko. Stąd też żadnych snów, wielkich uniesień i przebudzeń mokrych. Nawet tego nie, nawet tu kalectwo…

A pomimo to ogromne, ściskające za gardło pragnienie – chęć kochania większa może nawet, niźli sama miłość… 

   

                              „Póki Co

                              głosisz

  

                              pewną ogólną

                              Prawdę

   

                              Znaną powszechnie

                              jako pożądanie”

                                        [Allen Ginsberg. Przeł. P. Sommer].

  

Archiwum
Tagi