~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~

Wpisy z tagiem: Propercjusz

środa, 03 sierpnia 2011
978. Clear up...

  

Deszczowy lipiec, zamknięcie się w domu na tydzień, histeryczne łzy za kolejnym miłosnym urojeniem, apatyczne wpatrywanie w ścianę i autoagresja – skończyło się, nareszcie. Wczoraj paradowanie po sklepach w nowiutkich najeczkach (tak, wiem, już druga para butów w przeciągu miesiąca) i białym kapeluszu, a dziś tak upragnione przysmażanie na słońcu. I jutro też, i może nawet w piątekWypogodziło się i rozjaśniło. Zwłaszcza, że nie ma w istocie powodu, by moja Anna tysiąca dni, pięciuset listów i SMS-ów, moja kochana Wisienka, Słoneczko-Chmureczka, Calineczka nie była dalej moim najlepszym przyjacielem…

  

                    „Lecz oto okręt mój przybił uwieńczon do brzegu:

                              Przezwyciężone mielizny, kotwica rzucona.

                    Teraz dopiero z tej matni burz wracam do siebie.

                              Teraz się rany zamknęły, odzyskałem zdrowie”

                                        [Propercjusz, Elegie III, 24. Przeł. M. Brożek].

  

Archiwum
Tagi