~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~

Wpisy z tagiem: Yourcenar_Marguerite

środa, 17 czerwca 2015
1488. The Book of Non-Writing...

  

                        „Pisarz, który nie pisze, i jego coraz głębsza rozpacz”

                 [Marguerite Yourcenar, Zapiski doPamiętników Hadriana”.

                                      Przeł. H. Szumańska-Grossowa].

  

23:24, alexanderson , Wierszo- / blogopisanie
Link
sobota, 27 grudnia 2014
1448. Skrzywdzeni i poniżeni...

   

Po wielu latach znów „Pelle zwycięzca” (Dania / Szwecja’1987; reż. Bille August). W dzieciństwie jeden z pierwszych filmów, które mi odsłoniły surowy obraz życia, klęskę zamierzeń, wyzysk i upodlenie. Tak bardzo, że w głowie pozostały sceny, których nie ma – zaskoczyło oglądane ponownie zakończenie. Miast starca płaczącego w błocie (jak w pamięci), był chłopiec, co wyrywa się, rusza po nowe życie. Może więc gdybym inaczej zapamiętał wtedy, poszedłbym w ślad odwagi syna – nie naśladował biernej bezsilności ojca…

Ale prawdziwa uczta to „Zarządca Sansho” (Japonia’1954; reż. Kenji Mizoguchi) – jedno z największych dla mnie odkryć w tym fascynującym poznawaniu dawnych filmów. Rzecz, o której wcześniej nie wiedziałem, co już jest samo w sobie rzadkie, niesłychane. Precyzja w zakomponowaniu każdego ujęcia, głębia i ostrość kadrów, wykorzystanie scenerii przyrody – bodaj czy nie jedne z najlepszych zdjęć w historii kina. A całe piękno to, by przezwyciężyć bezmiar podłości ludzkiej i ludzkiego cierpienia. Trzy wstrząsające sceny: skowyt okaleczonej matki nad morskim urwiskiem – płacz za odebranymi jej podstępem dziećmi; spoza gałęzi filmowane samobójstwo siostry, która poświęca się dla brata – powolne wchodzenie do jeziora sylwetki widzianej od tyłu, odwrót kamery w momencie kulminacji, kiedy kieruje się na starą niewolnicę, jej drżące ręce złożone w geście hołdu, i tylko kręgi rozchodzące się na tafli wody; syn po wyrzeczeniu się zaszczytów, który w oślepłej kulawej starusze, na plaży, gdzie tsunami zniosło całą wioskę, uznaje własną matkę – odnalezienie się po latach, happy end zlany łzami rozpaczy…

Rzadko się zdarza podobne połączenie podziwu ze wzruszeniem – najwyższy wymiar Sztuki, bo właśnie w dotknięciu Życia i Nieszczęścia kryje się Prawda, z tym można się identyfikować…

   

                 „Każda istota, której przyszło przeżyć dolę ludzką, jest mną”

                 [Marguerite Yourcenar, Zapiski doPamiętników Hadriana”.

                                      Przeł. H. Szumańska-Grossowa].

  

22:47, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
piątek, 11 lipca 2014
1408. Motivation...

  

Rok od utraty pracy. Już trzeci raz co najmniej rok szukania. Ten okres się wydłuża, a szanse coraz mniejsze, bo w miejscach, do których aspiruję, chcą wyłącznie studentów (ta bezczelna otwartość przyznawania, że chodzi o jak najtańszego robola). Przy moich obecnych latach tak dłużej już się nie da, nie umiem zaś się zdobyć na nic więcej. W efekcie finansowa niezależność i samodzielne, odrębne od rodziców życie – elementarne przejawy dorosłości – będą tylko marzeniem, ku któremu nawet nie potrafi się podążać. To zresztą było, więc nie wróci, podobnie miłość, seks (?). Porażki i kalectwo nie motywują do kolejnych prób – skłaniają, by ze wszystkim skończyć

  

„(…) doszedłem do wieku, w którym życie dla każdego człowieka jest dobrowolnie przyjętą klęską”

                        [Marguerite Yourcenar, Pamiętniki Hadriana.

                                 Przeł. H. Szumańska-Grossowa].

  

wtorek, 28 stycznia 2014
1350. Palimpsest...

  

Przegląd papierów – wstęp do porządków przed wyjazdem? Nagromadzone, zapodziane po szufladach karteczki, ogłoszenia i bilety, ścinki, wycinki, rachuneczki. Sterty do wyrzucenia, przepisania. I nawet tutaj skąpstwo, praktyka od dzieciństwa (kultywowana pamięć po niedoborach PRL-u?): jeśli coś czyste na odwrocie, trzeba zostawić – będzie gdzie znów notować. Ze wszystkim tak – nie chce się rozstać, unika wszelkich kosztów; zamyka się w swojej rupieciarni i kręci w kółko, powtarza, co skreślone…

  

„Był bez ambicji, bez radości i, jak wielu ludzi, którzy z roku na rok coraz bardziej schodzą na ubocze, doszedł do maniackiej skrupulatności w drobiazgach, do których się ograniczył”

                        [Marguerite Yourcenar, Pamiętniki Hadriana.

                                 Przeł. H. Szumańska-Grossowa].

  

Archiwum
Tagi