~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~

Wpisy z tagiem: Millas_Juan Jose

poniedziałek, 11 marca 2019
1721. Management vacancy...

„Chociaż w codziennym życiu tego nie widać, jestem chronicznym rekonwalescentem. Przez jakiś czas sądziłem, że uporam się z moim chłodem, jednak widzę, że nie dam rady. Jest zbyt dotkliwy. Potrzebny mi ktoś, kto nim pokieruje (…) kto mógłby nim zarządzać, jak zarządza się przedsiębiorstwem. Potrafię robić różne rzeczy, brak mi jedynie doświadczenia w zarządzaniu”

[Juan José Millás, Porządek alfabetyczny. Przeł. A. Elbanowski].

sobota, 17 grudnia 2016
1602. Buried in books...

Sześć grubych tomów z Literackiego wydawnictwa mi przychodzi, w tym pięć powieści (trzech laureatów Booker Prize). W kolejce jeszcze tyle must have innych. Przy tak rozrośniętej bibliotece na ograniczonej, wykorzystanej do maksimum już powierzchni, kupno beletrystyki – lektury na jeden raz przeważnie (odmiennie w mych dziecinnych latach, kiedy po szkole, w domu babci, czekając na odebranie przez rodziców, wracałem wielokrotnie do fragmentów „Robinsona Crusoe”, „Hrabiego Monte Christo”. Potem jeszcze na studiach z zachwyceniem znowu sięgnąłem do „Wojny i pokoju” – pierwsze czytanie w ostatniej klasie podstawówki) wydaje się szaleństwem, zbytkiem. Są niby biblioteki i e-booki, ale nie lubię tak – nie swoje, bez dotyku. Rośnie od lat lawina (już ponad dwa tysiące sztuk), choć staram się oszczędzać – szukam promocji, śledzę wahania dzienne cen. Zapełniam coraz bardziej pokój, czytam zbyt wolno, niewiele też pamiętam z tego – czasu tak mało, a jeszcze marnotrawię pół soboty na zastanawianiu się, co czytać. Każdy nowy egzemplarz staram się ukryć przed domownikami – bo przecież nie ma miejsca, już starczy ci, tyle pieniędzy na to poszło. Jedna z niewielu przyjemności, a przecież odgradza mnie od życia, grzebie wśród fikcji i papieru; tyleż napawa dumą, co rodzi wyrzuty sumienia…

„(…) nieprzeczytane książki mają w sobie coś z nieboszczyków, podobnie jak księgarnie, w każdym razie w środku nocy, przypominają nisze grobowe”

[Juan José Millás, Porządek alfabetyczny. Przeł. A. Elbanowski].

23:16, alexanderson , Impresje / Refleksje
Link
środa, 10 czerwca 2015
1487. Mr. Nobody...

  

„Z sercem w gardle otworzył drzwi swojego mieszkania, wsunął głowę i zapytał:

– Jest tam kto?

Cisza panująca w korytarzu, zmącona jego pytaniem jak wody stawu, gdy rzucić w nie gałąź, zafalowała na moment, by powrócić do stanu martwoty. Cóż, nikogo nie ma. Jest równie samotny jak w dzieciństwie, kiedy to nie rozmawiał z nikim rzeczywistym”

            [Juan José Millás, Porządek alfabetyczny. Przeł. A. Elbanowski].

  

Archiwum
Tagi