~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~

Wpisy z tagiem: Kuncewiczowa_Maria

sobota, 29 sierpnia 2015
1507. The Quiet Man...

  

„Nie był człowiekiem silnym. (…) między matką, przerażającą to bezprzyczynowym gniewem, to nagłą niemacierzyńską czułością, a ojcem zasuniętym w głęboki cień powszedniej pracy, moralizatorstwa i rezygnacji – Władysław wyrósł na mężczyznę popędliwego i wyrozumiałego zarazem: pełnego żółci wobec drobnych szykan, wobec prawdziwie ciężkich sprzeciwów życia – pełnego stoicyzmu. (…) Każde nowe zadanie, jakie los mu nastręczał, uważał za przekraczające jego możność, do niczego nie czuł się w pełni uzdolniony. (…) Jego żywot zatem składał się z szeregu krótkich, różnokierunkowych etapów, miał nerwowy fatalistyczny charakter włóczęgi. (…) wszelkie niewygody, marudztwa, złośliwostki czy tajemnice bytu odczuwał jako dotkliwe krzywdy. Jego wiecznie napięte nerwy nie znosiły zarówno hałasów, niepunktualności, złych pogód, choroby, uczuciowego przymusu, jak i metafizyki. Klęski natomiast przyjmował ze spokojem: nie dziwiły go, czekał na nie zawsze, głęboko przecież – wbrew pozorom – przekonany o własnej nieudolności i o własnej winie. Nie oskarżał nikogo, na krótką chwilę nawet doznawał ulgi: oto brzemię spadło z niezręcznych pleców, oto wolno wreszcie wypocząć na dnie upokorzenia”

                                  [Maria Kuncewiczowa, Cudzoziemka].

  

Archiwum
Tagi