~ Człowieka zbędnego notatki z podziemia ~

Wpisy z tagiem: Stefansson_Jon Kalman

niedziela, 11 lutego 2018
1668. Now you’re stuck in a moment...

Nowa miejscówka po przemeblowaniu biura (znowu przy oknie, w rogu, na końcu sali – mniej może będę wstydził się telefonowania), nowa umowa (na czas nieokreślony), nowa pensja (3 070 brutto ze zwrotem za część biletu na dojazdy). Odchodzi wkrótce ulubiona koleżanka – znalazła inną pracę za ponad dwa tysiące więcej. Zawsze znikają ci nieliczni, do których coś mnie ciągnie. Ona ma tyle marzeń, planów – grywa w teatrze amatorów, chce uczyć się programowania, pojechać na Islandię, zna trzy języki; zaraża mnie na nowo serialami. Zawsze jej brakowało do pierwszego – teraz wreszcie pożyje, zasłużyła. Ja już nie szukam – bezpieczny w swych powtarzalnych obowiązkach, przyzwyczajony do żerowania na rodzicach, zbyt wygodny. Powiększam comiesięcznie swą lokatę – gdyby był obok bliski ktoś z językiem, to może byłyby podróże za granicę; a tak, to chyba tylko zabezpieczanie się na starość. Wpierw ich, a potem moją – przeraża mnie, że będę zdany w tym jedynie na samego siebie…

„(…) kapitulacja zawsze kusi i wielu tej pokusie ulega, godząc się, by dzień powszedni przysypywał ich śniegiem, dopóki nie utkną gdzieś na stałe, żadnych więcej przygód, zatrzymują się po prostu, dając się zasypać w nadziei, że kiedyś się przetrze i powróci jasność”

[Jón Kalman Stefánsson, Smutek aniołów. Przeł. J. Godek].

Archiwum
Tagi